środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Prokurator: Mogła nic nie widzieć

Dodano: 8 grudnia 2004, 21:37

Zuzanna P., wójt Woli Mysłowskiej koło Łukowa, najechała na mężczyznę, który leżał na jezdni. Potem przez kilkaset metrów ciągnęła jego ciało. Nie zostanie oskarżona o spowodowanie wypadku.

– Nawet jak patyk wpadnie pod samochód to czuć – oburza się rodzina Ryszarda T., który po wypadku zmarł w szpitalu. – A przecież on miał 180 cm wzrostu i ważył 90 kilogramów.
16 października 2003 roku wieczorem Zuzanna P. jechała służbowym polonezem z Mysłowa do Dychawicy. Przodem pojazdu uderzyła 57-letniego mężczyznę, który leżał na jezdni. Nie zatrzymała się. Przez blisko 350 metrów ciągnęła rannego po drodze. Rannego Ryszarda T. znalazł przypadkowy kierowca. Potrącony miał połamane żebra, uszkodzone płuca i wątrobę. Najpierw trafił do szpitala w Łukowie. Potem został przewieziony do Lublina, gdzie odzyskał przytomność. Zmarł dwa miesiące później.
Dochodzenie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Lubartowie. Zuzannie P. postawiono zarzut spowodowania wypadku. Była podejrzana o niezachowanie ostrożności, nieuważne obserwowanie jezdni i ucieczkę z miejsca wypadku. Pani wójt twierdziła, że nie widziała na co najechała. Podejrzewała, że to był worek z kartoflami albo jakaś torba.
Prokuratura doszła do wniosku, że nie oskarży kobiety o spowodowanie wypadku. Rodzina zaskarżyła umorzenie do Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
– Dopóki prokurator nie zajmie stanowiska, informacji w tej sprawie nie będzie – uciął rozmowę Andrzej Jeżyński, rzecznik PO w Lublinie.
Nam udało się dotrzeć do uzasadnienia umorzenia. Korzystną dla pani wójt opinię wydali biegli z zakresu ruchu drogowego. Według nich mogła nie zauważyć mężczyzny leżącego na jezdni, gdyż – jak sama twierdziła – oślepił ją jakiś samochód. Mogła też nie odczuć tego, że ciągnie za samochodem człowieka.
Wczoraj Zuzanna P. nie chciała komentować decyzji prokuratury. – Nie będę się wypowiadała na temat wypadku – powiedziała.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!