wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lubelskie

Prokurator sprawdzi wojewodę Tokarską

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lutego 2008, 20:48
Autor: Rafał Panas

Prokuratura wyjaśnia od wczoraj, czy Genowefa Tokarska (PSL) i jej urzędnik szantażowali szefa wojewódzkiej instytucji.

Dziennik ustalił, że to nie pierwsza taka sprawa pani wojewody.


Prof. Zdzisław Michalczyk, odwołany w środę szef Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody twierdzi, że wojewoda Tokarska i Jan Buczma, dyrektor z UW, zażądali, by sam podał się do dymisji. W przeciwnym razie mieli ujawnić negatywne dla działalności profesora wyniki kontroli. Odejście z rady ochrony środowiska miało zapewnić mu spokój. Wojewoda i dyrektor zaprzeczają.

- Padła tylko propozycja, żeby odszedł dla czystości sytuacji - mówią. Ostatecznie Michalczyka odwołała sama rada.

Śledztwo w sprawie szantażu ruszyło wczoraj. - Prokurator sprawdzi, czy urzędnicy z UW przekroczyli uprawnienia - informuje Michał Blajerski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin Północ. Grozi za to do 3 lat więzienia.

Okazuje się, że to nie pierwsza tego typu sprawa. W lipcu ubiegłego roku, kiedy Tokarska była wójtem Biszczy, poprosiła byłego zięcia - miejscowego lekarza, przyjmującego pacjentów w budynku należącym do gminy, na rozmowę w cztery oczy.

"(...) zażądała, abym opuścił gminę Biszcza i zrezygnował z pracy. Zagroziła, że jeżeli tego nie zrobię, to będzie wojna, że mnie stąd wykurzy (...)”- czytamy w zawiadomieniu, jakie lekarz złożył w prokuraturze.

Tokarska przyznała śledczemu, że po skargach córki rozmawiała z lekarzem. Powiedziała medykowi, że czeka na jego rezygnację i honorowe wyjście z sytuacji, czyli wyprowadzkę z Biszczy. Próbowała nawet utworzyć w Biszczy konkurencyjny dla byłego zięcia, publiczny ośrodek zdrowia.

Prokuratura z Biłgoraja w listopadzie umorzyła śledztwo, bo nie znalazła dowodów na używanie gróźb przez Tokarską, a większość z jej działań uznała za "prywatne”. Lekarz poskarżył się na tę decyzję do sądu. A ten w poniedziałek przesłuchał Tokarską w charakterze świadka.

Poprosiliśmy Tokarską o komentarz. Według niej, ta sprawa miała charakter całkowicie prywatny. - Przed prokuratorem udowodniłam, że zarzuty w stosunku do mojej osoby nie mają podstaw. Nie rozumiem dlaczego miałabym się odnosić do sprawy, która została już umorzona - przekazała nam wojewoda za pośrednictwem swojego rzecznika prasowego.

- Nie można odwołać wojewody dlatego, że ruszyło śledztwo. Musimy poczekać na jego wynik. Wtedy minister zadecyduje, co zrobić - mówi Wioletta Paprocka, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

PRZYPADKI WŁADZY

Problemy z prawem ma również marszałek województwa Krzysztof Grabczuk. Włodawska prokuratura postawiła mu w listopadzie 2007 r. zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumencie. Dzięki temu chełmska parafia miała uzyskać dotację.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Adwokat
Przyjezdny
Urbanista
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Adwokat
Adwokat (15 września 2008 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I co z tym prokuratorem, są wyniki czy trzeba ja przeprosic.
Rozwiń
Przyjezdny
Przyjezdny (19 kwietnia 2008 o 21:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Urbanista napisał:
Dzisiejszy Lublin to w 99 % dzieci ludzi ze wsi, tej starej wsi złożonej w 50% z analfabetów, a w reszcie z dwu i trzyklasistów i z gdzie niegdzie sławojkami. Nawet w Biłgoraju jeszcze na początku lat sześćdziesiątych poprzedniego wieku w miejscu gdzie dzisiaj stoi ładny Ratusz było targowisko ze słynnym kiblem na środku. Widziałem szybkie zmiany Lubelszczyzny od lat sześćdziesiątych rejestrowane przeze mnie corocznie podczas odwiedzin stron rodzinnych. Dzisiaj z mieszkańców wsi i gmin nie warto sie naśmiewać, bo na dzisiejszej wsi jakość życia i postęp cywilizacyjny jest często wyższy niż w wielu dzielnicach stolicy województwa. Pani Wojewoda pochodzi z Biszczy i rządziła w Biszczy, dzisiaj gminie nowoczesnej, znanej także z bogatej, gospodarnej i patriotycznej przeszłości, kultywowanej tam do dnia dzisiejszego. Jej awans jest związany jak sądzę z bardzo aktywnym i skutecznym programem inwestycyjnym realizowanym przez nią w jej gminie. Ponieważ pochodzę z Lubelszczyzny śledzę jej rozwój w sposob naturalny, bowiem jej problemy są mi nadal bliskie mimo że wyjechałem stamtąd ponad 40 lat temu, gdyż są to moje strony rodzinne, a te zawsze się wspomina i odwiedza. Wychowałem sie w sąsiedniej gminie Potok Górny, a maturę zdałem w Biłgoraju. Dalsze losy związałem z Pomorzem Zachodnim i dzisiaj bogaty w wiedzę, kwalifikacje i doświadczenie nie podzielam waszych uszczypliwości. Dużo zebrałem informacji o pani Wojewodzie, ponieważ jej awans także i mnie zaskoczył. Ale w miarę przyswajania sobie informacji żrodłowych o jej "uczynkach na służbie społeczności lokalnych" zacząłem rozumieć racje dla których została powołana na to stanowisko. Życzę jej i mieszkańcom Lubelszczyzny powodzenia.

Dzisiejszy Lublin wygląda strasznie. Brud, smród i ubustwo. Jak dawne wsie z drankami.
Rozwiń
Urbanista
Urbanista (12 kwietnia 2008 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzisiejszy Lublin to w 99 % dzieci ludzi ze wsi, tej starej wsi złożonej w 50% z analfabetów, a w reszcie z dwu i trzyklasistów i z gdzie niegdzie sławojkami. Nawet w Biłgoraju jeszcze na początku lat sześćdziesiątych poprzedniego wieku w miejscu gdzie dzisiaj stoi ładny Ratusz było targowisko ze słynnym kiblem na środku. Widziałem szybkie zmiany Lubelszczyzny od lat sześćdziesiątych rejestrowane przeze mnie corocznie podczas odwiedzin stron rodzinnych. Dzisiaj z mieszkańców wsi i gmin nie warto sie naśmiewać, bo na dzisiejszej wsi jakość życia i postęp cywilizacyjny jest często wyższy niż w wielu dzielnicach stolicy województwa. Pani Wojewoda pochodzi z Biszczy i rządziła w Biszczy, dzisiaj gminie nowoczesnej, znanej także z bogatej, gospodarnej i patriotycznej przeszłości, kultywowanej tam do dnia dzisiejszego. Jej awans jest związany jak sądzę z bardzo aktywnym i skutecznym programem inwestycyjnym realizowanym przez nią w jej gminie. Ponieważ pochodzę z Lubelszczyzny śledzę jej rozwój w sposob naturalny, bowiem jej problemy są mi nadal bliskie mimo że wyjechałem stamtąd ponad 40 lat temu, gdyż są to moje strony rodzinne, a te zawsze się wspomina i odwiedza. Wychowałem sie w sąsiedniej gminie Potok Górny, a maturę zdałem w Biłgoraju. Dalsze losy związałem z Pomorzem Zachodnim i dzisiaj bogaty w wiedzę, kwalifikacje i doświadczenie nie podzielam waszych uszczypliwości. Dużo zebrałem informacji o pani Wojewodzie, ponieważ jej awans także i mnie zaskoczył. Ale w miarę przyswajania sobie informacji żrodłowych o jej "uczynkach na służbie społeczności lokalnych" zacząłem rozumieć racje dla których została powołana na to stanowisko. Życzę jej i mieszkańcom Lubelszczyzny powodzenia.
Rozwiń
celiownik
celiownik (1 marca 2008 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nawet nie wiecie kogo macie za wojewodę.Ta pani uważa że od momentu kiedy została wojewodą to jest nowym szeryfem który ustala zasady gry. Działa wedle zasady kto nie ze mną ten przeciwko. Wszystko wyjdzie w praniu. Bo kiedy ktoś kieruje się dumą a nie rozumem to tak jest.
Rozwiń
parczewiak
parczewiak (21 lutego 2008 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przypadki poświadczenia nieprawdy i przekroczenia uprawnień pracownika państwowego nie dotycza władzy a wyłącznie szarego pracownika.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!