sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Protest w szpitalach. Pomoc otrzymasz tylko w nagłym wypadku

Dodano: 27 lipca 2009, 21:00

Zaplanowane przyjęcia na szpitalne oddziały będą wstrzymane, podobnie jak wizyty u specjalistów. Wszystko po to, by zawalczyć o sprawiedliwy podział pieniędzy na służbę zdrowia.

– Przestaliśmy wierzyć już w obietnice, teraz czekamy na konkrety – mówi Paweł Pikula, starosta lubelski.

Pacjenci wszystkich powiatowych szpitali Lubelszczyzny, którzy na środę mieli wyznaczony termin przyjęcia na oddział lub umówioną wizytę u specjalisty nie zostaną przejęci.

– Chodzi o wymuszenie na Ministerstwie Finansów i na Narodowym Funduszu Zdrowia zapłaty za tzw. nadwykonania i zmiany sposobu finansowania służby zdrowia – mówią dyrektorzy szpitali.

– Jak najbardziej popieram akcję – mówi Bogdan Lasota, pacjent oddziału ortopedycznego szpitala w Łęcznej. Na zabieg wszczepienia endoprotezy przyjechał z Tomaszowa Lubelskiego. – Aż chciałoby się zapytać, gdzie są pieniądze z naszych składek. Na zabieg czekałem ponad pół roku, a czekałbym jeszcze dłużej, gdyby nie ten szpital.

– Pewne utrudnienia będą, ale chciałbym, aby pacjenci wiedzieli, że walczymy dla dobra nas wszystkich – mówi Piotr Rybak, dyrektor szpitala w Łęcznej. – Chcemy, aby NFZ zapłacił za nadwykonania za ubiegły rok, jak i za pierwsze półrocze tego roku. Akcja nie jest wymierzona w lubelski oddział NFZ, ale w centralę. Najważniejsze, że wszyscy działamy wspólnie. Z różnymi inicjatywami wychodzą inne grupy.

Henryk Chapuła, który leży na tym samym oddziale, również popiera protest.
– Wszelkie inicjatywy, dzięki którym jest szansa na większe pieniądze na leczenie, są dobre. Każdy powinien je poprzeć. Nawet pacjenci, w których takie strajki najbardziej uderzą – mówi.

Decyzja o proteście zapadła podczas konwentu powiatów Lubelszczyzny. Wtedy również zdecydowano o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego tzw. algorytmu, przez który bogatsze województwa dostają więcej pieniędzy na leczenie chorych, a biedniejsze – tak jak Lubelszczyzna – borykają się z problemami.

Nasze szpitale tylko za ubiegły rok czekają na zapłacenie ponad 200 mln zł za tzw. nadwykonania.
Czytaj więcej o:
Chłop Polski
mosquito
pacjent
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Chłop Polski
Chłop Polski (28 lipca 2009 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kOPACZ OBIECA A TUSK POTWIERDZI-natomiast W LUBELSKIM JAK ŚMIERDZIAŁO TAK ŚMIERDZI.
Pytanie -co w tej sprawie robią POsłowie -bo jak na razie to dla przeciętnego obserwatora to:jedna się stroi bo piękna,a drugi stroi głupa bo niby taki filozof.Nie rozumię dlaczego na tym ma cierpić pacjent skoro płacił składki i uczestniczył w wyborach.Czyż nie ci wybrani powinni zadbać o to,aby były
przestrzegane konstytucyjne prawa,takie jak np. Art.32. Doktorom jak chce się strajkować to proszę :głodówka,rezygnacja z wynagrodzenia,okupowanie MZ....itd.Natomiast pacjent powinien być przyjęty bezzwłocznie -chyba,że znajdzie się jakiś Kaszpirowski,pogada z chorobą a ona zgodzi się poczekać
Rozwiń
mosquito
mosquito (28 lipca 2009 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego znikły wcześniej zamieszczone komentarze ? To manipulacja ?
Rozwiń
pacjent
pacjent (28 lipca 2009 o 06:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ci lekarze i pielęgniarki to niech tak nie płaczą, bo mają pracę. Moja żona już od kilku lat nie może pracy znaleźć... a jak się lekarzom ich zawód już się nie podoba (w sensie płac), to niech go zmienią albo założą prywatne praktyki. No bo jeśli mają zamiar strajkować, to przecież tak, jakby gdyby ich wcale w ZOZ-ach nie było.... to już niech się więc wcale nie plątają, skoro nie mają zamiaru nic robić i do pracy nie przychodzą. Ale jak już uprawiają ten zawód, to niech go uprawiają - ale nie kosztem pacjentów, bo ludzie tutaj wcale nie są winni, to niech już ich całkiem nie dobijają.
Rozwiń
olo
olo (28 lipca 2009 o 06:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ustawy Ustawami, a lekarze/pielęgniarki robią co chcą.... a cierpi jak zwykle pacjent, bo to my - PACJENCI - płacimy składki, które chory system gdzieś zżera.... i nikt nie wie gdzie? Dajmy na to - ja płacę od 12 lat na NFZ i ANI RAZU nie byłem w szpitalu. Podejrzewam, że teraz miałbym problemy z przyjęciem do szpitala, gdybym potrzebował. Pytam więc, gdzie się podziały moje pieniądze? Ten system jest nieefektywny. Wkładasz, a on chce więcej i ciągle mu mało.... to jak studnia bez dna....
Rozwiń
FiFi
FiFi (27 lipca 2009 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Paweł Pikula, starosta lubelski = kompromitacja. Toleruje brak przyjęć do szpitali ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!