środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Psiaki czekają na dobrych ludzi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 sierpnia 2008, 16:08

Krzesimowskie schronisko pęka w szwach. Dziś przebywa tu 249 psów, choć miejsca jest najwyżej dla 150.

Tego nie wytrzymuje i tak bardzo skromny budżet placówki.

Córunia to jeden z sześciu szczeniaków porzuconych kilkanaście dni temu na krzesimowskiej szosie. Były zamknięte w małym pudełku, jeden nie przeżył. Psy nie umiały chodzić, ani jeść. A Córuni ktoś odciął żyletką czubek nosa.

- To co zobaczyłam przeraziło mnie jak nigdy dotąd, choć wiele już w życiu widziałam - opowiada Maria Ferens, opiekunka zwierząt w schronisku w Krzesimowie. - Psiak został bestialsko okaleczony. Człowiek, który to zrobił miał najwyraźniej przyjemność zadając mu taki ból.

Takich psów trafia codziennie kilka do krzesimowskiego schroniska. Sezon wakacyjny zrobił swoje: ludzie pozbywają się swoich "pupili”, gdy wyjeżdżają na urlop. Nie mają też litości dla nowonarodzonych szczeniaków.

- Tak fatalnej sytuacji jeszcze nigdy nie mieliśmy - załamuje ręce Ferens. - Ledwo upychaliśmy 140-150 psów. A teraz mamy ich 249! Każdego nowego zwierzaka trzeba odrobaczyć, zaszczepić, często wyleczyć z ciężkiej choroby, a potem karmić. To wszystko kosztuje, a miejsca i pieniędzy mamy tyle samo, co wcześniej.

Ferens wylicza: Gmina Świdnik przeznacza co miesiąc na schronisko 3050 zł, Gmina Mełgiew 2800 zł. Z tego trzeba nie tylko utrzymać 249 zwierząt, ale opłacić też prąd i zapłacić pensje pomocnikom. - Najprościej byłoby nie brać już psów. Ale jak widzi się taki kłębek nieszczęścia, to trzeba by nie mieć serca, żeby przejść obojętnie.

Władze Świdnika przyznają, że z pieniędzy, które przekazują na schronisko nie da się go utrzymać. - Ale do końca roku jesteśmy związani umową zawarta w wyniku przetargu. Nie możemy jej zmienić - tłumaczy Artur Soboń, rzecznik UM w Świdniku. - Natomiast w przyszłym roku jesteśmy gotowi zapłacić więcej.

Szefowie schroniska muszą tylko przedstawić odpowiedni preliminarz kosztów.
Jedyny ratunek w tej chwili to adopcja jak największej ilości psów. - Błagamy wszystkich ludzi o dobrych sercach, by się do nas zgłaszali! - apeluje Maria Ferens. - Mamy wspaniałe psy, które odpłacą wielką miłością swoim panom.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ania
cyga
Czytelnik
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ania
Ania (4 września 2008 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niedawno wzielam pieska z tego schroniska. jest wspanialy. wszyscy go kochaja. a jak przychodza znajomi to sie pytają skąd mamy takiego ładnego zwierzaczka. te pieski potrzebują jedynie odrobinę miłosci dobrych ludzi.
Rozwiń
cyga
cyga (1 września 2008 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
100 g. napisał:
Pisiaków nikt już nie chce, oni tylko skamlą

Nie wypowiadaj sie za wszystkich, to jest tylko Twoje zdanie. ,,ONI TYLKO SKAMLĄ'', jeśli już to pisze się ONE i nie tylko skamlą , ale szukają dobrych ludzi , którzy okażą im troszkę serca. Ostatnio jednak trudno na takich ludzi trafić. Dzisiaj sporo osób nie ma serca dla siebie nawzajem , a co dopiero mówić dla zwierząt ? Nie wiedzą pewnie ,że zwierzęta są najwierniejszymi przyjaciółmi człowieka.
Rozwiń
Czytelnik
Czytelnik (28 sierpnia 2008 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wazna informacja dla wlascicieli schroniska!

Szanowni Panstwo!

Macie swoja witryne internetowa. Na niej podany jest kontaktowy adres e-mail do Panstwa.
Tylko niestety - ten email nie dziala. Listy wracaja z niego jako niedostarczone.

Prosze niezwlocznie cos z tym zrobic, poniewaz w ten sposob tracicie panstwo kontakt z potencjalnymi kupcami pieskow.

Czy moge prosic kogos z Redakcji o to aby przekazac ta informacje pracownikom schroniska?
Rozwiń
100 g.
100 g. (27 sierpnia 2008 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pisiaków nikt już nie chce, oni tylko skamlą
Rozwiń
nieartur
nieartur (27 sierpnia 2008 o 08:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Soboń ,umowy są po to żeby je zmieniać ! Słyszał pan o aneksie ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!