wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Psychiatryki nie chcą szaleńców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 lipca 2002, 19:24

Mężczyzna chory psychicznie i niebezpieczny dla otoczenia, którego sąd nakazał umieścić w szpitalu omal nie znalazł się na wolności. Nie chciał go przyjąć szpital w Suchowoli. Miejsce znalazło się dla niego dopiero po tym jak sprawą zajął się Dziennik

zpitalu nie ma miejsca - mówiła nam wczoraj rano Wanda Bajkowska, dyrektor Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli. - Musimy czekać aż zwolni się miejsce.
Na początku lutego, w Białce pod Parczewem, mężczyzna wpadł w prawdziwy szał. Nożem poprzebijał opony w autobusie. Wybił w domu kilkanaście szyb, zniszczył drzwi wejściowe, groził zabójstwem kilku osobom. Został aresztowany przez sąd w Parczewie. Prokuratura zleciła zbadanie go przez psychiatrów. Stwierdzili chorobę psychiczną i niepoczytalność. Nie może wiec odpowiadać za to co zrobił. Psychiatrzy doszli do wniosku, że stwarza zagrożenie dla otoczenia, bo jest prawdopodobne, że znowu wpadnie w szał. Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim umorzył wobec niego postępowanie i nakazał umieścić go w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli.
- Szpital odpowiedział, że będzie go mógł przyjąć dopiero jesienią, tymczasem 3 sierpnia upływa okres stosowania tymczasowego aresztu i tego dnia będzie musiał być zwolniony - mówi Piotr Morelowski, przewodniczący wydziału karnego Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim.
Pracownicy sądu obdzwonili sąsiednie szpitale, ale żaden nie chciał mężczyzny przyjąć Zakład karny dostał już informacje, że 3 sierpnia trzeba go będzie wypuścić. Za kratkami były z nim kłopoty. Za złe zachowanie umieszczono go izolatce.
Miejsca nie było też dla mężczyzny, który był oskarżony o znęcanie się nad rodziną. Na procesie sąd zauważył, że dziwnie się zachowuje. Psychiatrzy orzekli, że jest niepoczytalny. Sąd umorzył postępowanie i nakazał umieścić go w zakładzie psychiatrycznym. Mężczyzna nie był aresztowany i cały czas przebywa na wolności. Rodzina interweniowała już w sądzie, że się go boi.
Po tym jak sprawą zainteresował się Dziennik, okazało się, że obaj mężczyźni zostaną przyjęci przez szpitale psychiatryczne. Miejsc szukali dla nich Teresa Czekaj, prezes Sądu Okręgowego w Lublinie i Marek Masiak, wojewódzki konsultant ds. psychiatrii.
- Przebywający w areszcie najdalej 2 sierpnia zostanie przewieziony do szpitala w Suchowoli, który zgodził się ostatecznie go przyjąć - mówi prezes Teresa Czekaj. - Nie wyjdzie na wolność. Dziękuję na zwrócenie uwagi na ten problem.
Wydział wizytacyjny lubelskiego sądu okręgowego sprawdzi teraz czy również inne sądy rejonowe w naszym województwie mają problemy z umieszczaniem w szpitalach chorych psychicznie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!