poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Quad - w tym roku nr 1 na liście "komunijnych” prezentów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 kwietnia 2009, 21:33

Wystawne przyjęcia, drogie prezenty i przygotowania do komunii jak do ślubu. - Dzieci się cieszą, ale na dłuższą metę robimy im krzywdę - przestrzegają psychologowie.

Komunijne przyjęcie to wydatek nawet 6 tys. zł.

- Salę rezerwowałam w styczniu - mówi Katarzyna Adamczyk z Lublina. - Zaprosiliśmy blisko 40 osób, więc przyjęcie w domu nie wchodziło w grę. Zresztą, lokal to teraz standard. W końcu Pierwsza Komunia jest raz w życiu.

W tej chwili znalezienie wolnego terminu w którejkolwiek z lubelskich restauracji graniczy z cudem. Lokale są zarezerwowane do końca czerwca. Koszt takiego przyjęcia to zwykle od 70 do 120 zł za osobę. Wiele podmiejskich lokali oferuje nawet wieczorny grill.

- U nas cena wyjściowa to 90 zł od osoby. Mamy cztery sale i wszystkie są zarezerwowane do 7 czerwca - mówi Jarosław Walczyński, szef lubelskiej restauracji Esencja. - Komunijne przyjęcie trwa zwykle 6-7 godzin. W podstawowej cenie oferujemy dwudaniowy obiad, deser, dziesięć przekąsek i napoje bez ograniczeń.

• Serwujecie alkohol?

- W dzisiejszych czasach taka impreza bez alkoholu to rzadkość. Goście najczęściej zamawiają wino - dodaje Walczyński.

Wioletta Janek z Lublina przyjęcie komunijne organizuje w domu rodziców. Zaprasza ponad 30 osób. - Będzie sporo pracy. Ma być miło, a nie na pokaz - mówi pani Wioletta.

Dla syna Wioletty, 9-letnie Norberta, Pierwsza Komunia to nie tyle wielkie przyjęcie, co sporo nauki. Systematyczne zaliczanie kolejnych fragmentów katechizmu, a na końcu egzamin. - Sporo tego jest, ale prawie wszystko już zdałem - kwituje chłopiec.

Jak każde dziecko, cieszyłby się z prezentów. Rower już ma, to standard wśród jego rówieśników. Po cichu marzy o quadzie. To hit na tegorocznej liście "komunijnych” prezentów.

- Przyzwoitego quada można kupić już za 2600 zł - mówi Paweł Lankamer, szef lubelskiego Marketu Samochodowego.

Biblia, medalik lub złoty łańcuszek coraz częściej stanowią dodatek do drogich prezentów. Dużym powodzeniem cieszy się elektronika. Na czele są laptopy. To wydatek 1500-3000 zł.

Niemniej popularne są cyfrowe aparaty fotograficzne i komórki, koniecznie z aparatem i odtwarzaniem mp3. Ceny zaczynają się od 500 zł.

Rowery, jeśli już, to te z wyższej półki za przynajmniej 800-1000 zł, a nie kupowane w hipermarketach po 300-400 zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ola
Gość
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ola
Ola (20 kwietnia 2009 o 23:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Nie oszukujmy sie, mało ktore dziecko przeżywa tą uroczystość.
Ja kupuję chrześnaikowi telefon, taki jak chciał, czyli Nokia 5220 ("dogadalem się" z nim i jego rodziacami). Telefon zamówiony, czekam na kurirera, paczka ze sklepu Orange z Nokią 5220 ma niedługo dojść. Mam też dokładac się do rachunków.



Najlepiej "dokładaj" sie do rachunków do 18 roku życia. Powariowaliście całkiem. To nie dzieci same wymyśliły takie prezenty, ale durni dorośli nie wiedzą co maja wyprawiać,
Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2009 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie oszukujmy sie, mało ktore dziecko przeżywa tą uroczystość.
Ja kupuję chrześnaikowi telefon, taki jak chciał, czyli Nokia 5220 ("dogadalem się" z nim i jego rodziacami). Telefon zamówiony, czekam na kurirera, paczka ze sklepu Orange z Nokią 5220 ma niedługo dojść. Mam też dokładac się do rachunków.
Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2009 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
komunia od lat wygląda tak samo, ja swoją miałem 20 lat temu i też w zasadzie najważniejsze dla dziecka były prezenty, dostawało się aparat, zegarek, czasami rower, w gotówce dostałem chyba 3 mln, czyli dzisiejsze 300zł... to są po prostu większe 'urodziny', gdzie dostaje się dużo prezentów...

w komentarzach tutaj widzę zazdrość połączoną z tłumaczeniem się, dlaczego nie mam pieniędzy,
jak macie pieniądze to możecie kupić dziecku fajny prezent, jak nie macie to nie kupicie i będziecie pie****ć dziecku o tym, że to nie prezenty są w tym dniu ważne ale wrażenia duchowe, itp..

prawda taka, że większość tych rodziców i dzieci do kościoła nie chodzi... tylko w większe święta, więc zanim zaczniecie dziecko nawracać, mówić mu co jest ważniejsze w tym dniu to wcześniej sprawdźcie co myślą o tym ich rodzice, bo oni zapewne większego nawrócenia potrzebują...
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (20 kwietnia 2009 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie, jak wytłumaczyć dziecku, że Pierwsza Komunia to coś zupełnie innego niż drogie prezenty i wystawne przyjęcie? A nawet jeśli ktoś postawi bardziej na pierwszokomunijne przeżycia duchowe niż "przyziemne", to jak później wytłumaczyć rozżalonemu dziecku dlaczego nie miało wielkiego przyjęcia czy też, cytując Dziennik, wieczornego grilla(!) ani też nie dostało superprezentu tak jak jego rówieśnicy? Niedługo ośimiolatki będą dostawać samochody! To jest krzywda dla dzieci! Głupota, głupota, głupota!
Rozwiń
lolo
lolo (20 kwietnia 2009 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MATKA CHRZESTNA napisał:
CIEKAWE KOGO STAC NA TAKIE PREZENTY?
SAMA MA CHRZEŚNICE DO KOMUNII I MOIM PREZENTEM BEDA KWIATY I SŁODYCZE. PEWNIE SIĘ KTOŚ ZDZIWI. NIESTETY OBYDWOJE Z MĘŻEM Z STYCZNIU STRACILIŚMY PRACE W KRASNICKEJ FŁT I TERAZ ŻYJEMY Z ZASIŁKÓW DLA BEZROBOTNYCH. NAWET JEŚLI BYM BARDZO CHCIAŁA NIE STAĆ MNIE NAWET NA NAJSKROMNIEJSZY PREZENT. NIESTETY TAKĄ CENE PŁACIMY ZA "KRYZYS".

To prawda co Pani pisze ale czy takie dziecko zrozumie że nie dostało prezentu od chrzestnej gdy inne będą się chwalić -to już nie święto pierwszej komunii ale pierwszej komórki-to porażka rodziców i kościoła.A już nowa moda pierwszego bierzmowania z prezentami w modzie....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!