sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Raty kredytów rosną w oczach

  Edytuj ten wpis

Raty kredytów we frankach szwajcarskich wzrosły w ostatnim miesiącu o 20 proc. A pierwsze emerytury z OFE będą niższe od oczekiwanych.

Rafał Kamiński dwa lata temu wziął kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich na kwotę 140 tys. zł. Płacił miesięczne raty w wysokości ok. 500 zł. Aż do przedwczoraj.

- Okazało się, że muszę zapłacić 600 zł! - denerwuje się. - To szokujący wzrost. Nie wyobrażam sobie, żebym miał płacić jeszcze więcej.

Eksperci szacują, że kredyty we frankach szwajcarskich podrożały w ostatnim miesiącu o 20 proc. Wszystko za sprawą słabnącej złotówki. - Wiele wskazuje, że frank będzie się dalej umacniał, co oznacza jeszcze wyższe raty - prognozuje Paweł Majtkowski z Expandera.

Pan Andrzej wziął kredyt w sierpniu, gdy frank kosztował 2 zł. Dziś, gdy dobił do 2,6 zł, rata jego kredytu wzrosła z 2 tys. zł do prawie 2,5 tys. zł. - To katastrofa dla naszego budżetu - załamuje ręce pan Andrzej.

- W sierpniu kredyt we frankach wzięło 95 proc. wszystkich kredytobiorców. Oni stracą najwięcej - przyznaje Maciej Krojec, dyrektor Money Expert w Lublinie.

- I prawdę mówiąc, alternatywy nie ma żadnej, bo kredyty w złotówkach były i są drogie. Trzeba po prostu czekać, aż frank znów spadnie, a wraz z nim nasze raty.
Czekać na lepsze czasy każą też eksperci od funduszy emerytalnych, którzy dziś nie mają dla nas najlepszych wieści.

- W przyszłym roku Otwarte Fundusze Emerytalne wypłacą emerytury pierwszej grupie kobiet. I to one najbardziej dotkliwie odczują dzisiejszą bessę - mówi Katarzyna Siwek, ekspert z Expandera. - O ile niższe będą ich emerytury? Nie jestem w stanie tego oszacować. Ale nie ma wątpliwości, że strat na akcjach, w którą OFE inwestowały nasze pieniądze, nie da się odrobić w ciągu roku. Na to potrzeba kilku lat.

Siwek radzi: Nawet ci, którzy na emeryturę przejdą za kilkadziesiąt lat, powinni dziś pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu finansowym.

- Składka do III filara wesprze naszą przyszłą emeryturę - podpowiada. - Liczenie na to, że bessa się w końcu skończy i kondycja OFE się poprawi, to dziś po prostu za mało.

Tymczasem wczorajszy dzień przyniósł kolejne spadki na giełdzie. - To najpoważniejsza sytuacja w historii GPW w Warszawie - ocenia Robert Wolanin z Domu Maklerskiego IDM SA w Lublinie. - Dziś czołgamy się po dnie. Już to dno czuć, ale jeszcze się od niego nie odbijamy. I ten stan może potrwać dłużej. (ej)
•Sonda - strona 2
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
money
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

money
money (24 października 2008 o 12:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko że pan Rafał nieźle zarabiał w sytuacji kiedy frank był niższy niż 2,4 bo po takim kursie brał go 2 lata temu. (Dane NBP) W sumie i tak jest do przodu. Dlaczego straszycie tych którzy wzięli kredyty we franku. Napiszcie jakiś sensowny artykół wyjasniający taką sytuację.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!