niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Repatriant... nie zając

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 czerwca 2006, 19:48

Jest praca dla repatrianta ze Wschodu, ale etat będzie czekał tylko do końca roku. Jest dom ale zarasta chwastami. Czas płynie, repatriantów w Jaszczowie, jak nie było, tak nie ma, a dokumenty krążą między urzędami

W Milejowie martwią się przedłużającą się procedurą repatriacji sześciorga Polaków zamieszkałych w Uzbekistanie.
Gmina Milejów zaprosiła do siebie polską rodzinę z azjatyckiej części byłego Związku Radzieckiego. Koszty osiedlenia Polaków szacuje się na ok. 100 tys. zł. Poniesie je Skarb Państwa. Będzie to trzypokoleniowa, sześcioosobowa rodzina z Uzbekistanu, która osiedlić się ma w malowniczo położonym tuż przy Wieprzu domu w Jaszczowie. Głowa rodziny ma gwarancję zatrudnienia w kopalni w Bogdance. Z tym tylko, że musi się zatrudnić jeszcze w tym roku.
- Wysłaliśmy już, za pośrednictwem lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego oficjalne zaproszenie do Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców w Warszawie. I czekamy na odpowiedź, że z ich strony wszystko jest w porządku - mówi Piotr Rybak, zastępca wójta Milejowa.
Tymczasem dom, w którym mają zamieszkać repatrianci, nie jest jeszcze własnością gminy. A z tygodnia na tydzień okalający go ogród porasta chwastami i zamienia się w zdziczałą działkę.
To, że dom nie został jeszcze kupiony, urzędnicy w gminie tłumaczą oczekiwaniem na odpowiedz z Warszawy. - Jeszcze się nie denerwuję tym, że tyle to trwa, ale wiem, ze czas płynie - przyznaje Rybak, pamiętając o tym, że mężczyzna z Uzbekistanu może tylko w tym roku zostać zatrudniony w kopalni.
Zamiast jak urzędnicy czekać - sprawdziliśmy, co dzieje się w tej sprawie.
- Do nas zaproszenie jeszcze nie trafiło - usłyszeliśmy w Urzędzie ds. Repatriacji i Cudzoziemców w Warszawie.
- Uzgadniamy kwestie techniczne, na pewno sprowadzimy rodzinę przed końcem tego roku - uspokaja Józef Różański, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. - Wydane zostaną pieniądze publiczne, musimy więc obejrzeć dom, w którym rodzina zamieszka. Nie chcemy kupować kota w worku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!