wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Rodzina powodzian z Wilkowa mieszka w starej przyczepie. Pomóż im

Dodano: 5 września 2010, 19:04

Stara przyczepa kempingowa to jedyne schronienie dla pięcioosobowej rodziny spod Wilkowa. Pod koniec maja woda zabrała im cały dobytek. Nie ma szans, by zdążyli odbudować dom przed zimą.

O dramatycznej sytuacji rodziny Piątków powiadomili nas Czytelnicy. W weekend pojechaliśmy na miejsce.
– Wisła cały czas się podnosi, w piwnicy znów mamy wodę – mówi Monika Piątek ze wsi Majdany w gminie Wilków. – Są podtopienia. Boimy się, co będzie dalej.

Piątkowie od miesięcy nie mogą wrócić do domu. – Razem z dwoma synami śpimy w przyczepie. Trzeci nocuje w samochodzie – opisuje pani Monika. – Do przyczepy dobudowaliśmy namiot z plandeki. Jest gdzie złożyć kartony z ubraniami, ale i tak wszystko ciągle jest wilgotne. Drzwi się nie domykają. Na noc trzeba je utykać szmatami.

Synowie Piątków chodzą do gimnazjum. W zniszczonym gospodarstwie nie mają warunków do nauki.
– Wysłanie ich na rozpoczęcie roku szkolnego to była makabra. Wszędzie błoto, ubrania w pudłach, a trzeba je było uprać i uprasować – dodaje kobieta .

Dom się wali. Korzystać można tylko z ganku. Tam rodzina urządziła prowizoryczną kuchnię.

– Mieszkamy tak od początku powodzi – mówi Janusz Piątek, mąż pani Moniki. – Po pierwszej fali przenieśliśmy się na wał. Spaliśmy w samochodach. Później zgłosił się przedsiębiorca z Warszawy. Zaproponował, że pożyczy nam przyczepę. Tylko dzięki niemu mamy teraz gdzie spać.

Rodzina liczy się z tym, że przyczepę trzeba będzie niedługo oddać. Ratunkiem dla Piątków byłby kontener mieszkalny. Taki, jakie rozstawiono w pobliskim Zastowie Polanowskim.

– Nie przecieka i wiatr nie wieje – dodaje pani Monika. – W urzędzie gminy powiedzieli, że niedaleko jest jeden. Nie mamy jednak czym go przywieźć.

– Sprawdzę to i zobaczę, co się da zrobić – zapowiada Grzegorz Teresiński, wójt Wilkowa. – Najpierw musimy jednak zająć się umocnieniem wałów.

Piątkowie nie mogą zabrać się za odbudowę domu. Wszystko przez formalności. Pod koniec czerwca w ich gospodarstwie pojawił się nadzór budowlany. Inspektorzy stwierdzili, że dom jest w bardzo złym stanie i zabronili z niego korzystać. Dopiero 4 sierpnia informację na ten temat przesłali do wojewody.

– Teraz ma być powołany ekspert, żeby zakwalifikować dom do rozbiórki albo remontu – wyjaśnia pan Janusz. – Urzędnicy nie potrafią nam powiedzieć, kiedy będzie decyzja. W tej sytuacji nie mogę ani remontować, ani odebrać odszkodowania.

Czekając na rozstrzygnięcie, Piątkowie pracują dorywczo w okolicznych gospodarstwach. Tylko w ten sposób mogą zarobić na utrzymanie.
Czytaj więcej o:
kania
Kanty
Pirat
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kania
kania (6 września 2010 o 16:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Straszna tragedia. Cieszy mnie, że są jeszcze ludzie, którzy bezinteresownie jadą do Wilkowa i pracują tam cały dzień, żeby pomóc innym. Mimo, że mogliby siedzieć w domu wolą poświęcić swój czas. Brawo! Takich ludzi trzeba pokazywać.
Rozwiń
Kanty
Kanty (6 września 2010 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biskupowi ciepło i syto,sieje chwasty a zbiera żyto-taka osobista refleksja mi się nasuwa.Utargował trochę na nieruchomościach mógłby wspomóc nieszczęśników wzorem Dziwisza, a nie tylko co ma do zaoferowania to tanią filozofię.
Rozwiń
Pirat
Pirat (6 września 2010 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może niech pomogą ludziom naprawdę bezdomnym?? którzy od początku nie mają nic???
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2010 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie ci ludzie chcą odbudować ten dom? Chyba nie na tej działce co stał poprzedni i go zalało bo za kilka lat będą znowu mieszkać w przyczepie jak przyjdzie kolejna powódź i znowu trzeba będzie im pomagać.
Dziwię się wam wypisującym te głupoty, pomyślcie sami w jaki sposób rząd ma jeszcze pomóc tym ludziom którzy i tak dostali pieniądze chociaż nie powinni, bo doskonale wiedzieli gdzie się budują i że te tereny są zagrożone powodzią mogli się więc ubezpieczyć tak robi każdy rozsądny człowiek.
Rozwiń
ChłopPolski
ChłopPolski (6 września 2010 o 11:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A Tusk buduje sobie pomnik za 230 mln w Gdańsku
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!