niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

S17: Drogowcy cieszą się pogodą i nadrabiają

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 listopada 2013, 17:37
Autor: (p.p.)

 (GDDKiA Lublin)
(GDDKiA Lublin)

Drogowcy z hiszpańskiego Dragadosa patrzą w niebo i dziękują za pogodę. Dzięki wyjątkowo ładnej jesieni mogą częściowo nadrobić czas stracony w ubiegłym roku na budowie obwodnicy Lublina i ekspresówki S-17.

Jak już informowaliśmy, dobiegło końca wylewanie betonowej płyty na estakadzie nad doliną Bystrzycy.

– Wykonawca chce jeszcze w tym roku skończyć prace przy budowie 4-kilometrowego fragmentu od węzła Lublin Zadębie do S17 w Kalinówce – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Dosłownie potrzeba kilku dni dobrej pogody, aby położyć ostatnią, ścieralną warstwę asfaltu. Prace wykończeniowe – montaż ekranów i barier – można prowadzić przy gorszej aurze. Dzięki temu z ul. Mełgiewskiej będzie można łatwo dojechać do S17, do Świdnika, czy na lotnisko.

Dzięki długiej i pogodnej jesieni drogowcy coraz głośniej mówią, że tzw. odcinek S17 od Kurowa do Piask będzie gotowy w czerwcu przyszłego roku.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
L
BYSTRY
iya
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

L
L (12 grudnia 2013 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Już w czerwcu" super. Chociaż o ile pamiętam to wszystko miało być gotowe do grudnia 2013r. Inwestor zaniedbał prace we wcześniejszym terminie a teraz zwala wszystko na pogodę. kalkulacja inwestycji nie powinna w naszym klimacie opierać się na założeniu, że zima trwa 2 miesiące a w lecie nie pada deszcz. Drogi Dragados - Polska to nie Hiszpania, ma inny klimat. Mam nadzieję, że GDDKiA odpowiednio rozliczy się z wykonawcami za ich zawinione poślizgi i zostanie trochę kasy na inne potrzebne drogi. Pozdrawiam wykonawców

Rozwiń
BYSTRY
BYSTRY (6 grudnia 2013 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

http://budownictwo.w...4191_1_0_1.html

CYTAT Z ARTYKUŁU :
"W grudniu 2010 r. Centralne Biuro Śledcze przeszukało siedzibę Dragadosa. Miało to związek ze śledztwem w sprawie kradzieży dolomitu spod śląskiego odcinka A1. Pół roku temu katowicka prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko zaangażowanym w ten proceder drogowcom. Prokuratorzy uznali, że robotnicy wywożący kruszywo z budowy nie wiedzieli, że popełniają przestępstwo. Postępowanie przeciwko ich szefom zawieszono z powodu złego stanu zdrowia jednego z nich."

TAK TO W NASZYM PRAWORZĄDNYM KRAJU ( TAK PRZYNAJMNIEJ WSZYSCY NAM WMAWIAJĄ) - TEN KTO KRADNIE MILIONY JEST BEZKARNY. JEST PRZECIEŻ PRZEDSIĘBIORCZY I POMNAŻA SWÓJ PRYWATNY MAJĄTEK KOSZTEM INNYCH.

TEN ZAŚ KTO UKRADNIE TZW. KURĘ LUB CUKIER JEST OSADZANY W ARESZCIE I NAZYWANY ZŁODZIEJEM W PRZECIWIEŃSTWIE DO TEGO CO KRADNIE MILIONY.

PRZECIEŻ OBYDWA CZYNY SĄ NIEDOZWOLONE I SCIGANE PRZEZ PRAWEM. WIDOCZNIE PRAWO NIE JEST TO SAMO DLA WSZYSTKICH

DRAGADOS MA DOBRE SAMOPOCZUCIE.

BZDURA TOTALNA  ŻE NIE WIEDZIELI CO KOPIA I GDZIE WOŻĄ  ,  KADRA MUSIAŁA WIEDZIEĆ  INSPEKTORZY  NADZORU TEŻ, JEST DOKUMENTACJ A GELOGICZNA  , WSZYSTKO  MUSI BYC UDOKUMENTOWANE ,  NIE MOGĄ  ROBIĆ  WYKOPÓW TAM GDZIE NIE MA WYMIANY KONIECZNEJ GRUNTU , TO  CO TAM  INSPEKTORZY  SPALI  MIELI CIEMNE OKULARY ,, BZDURA  .... ONI SA  WSZYSCY UMOCZENI  .....

Rozwiń
iya
iya (27 listopada 2013 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a ja widzę - bo jeżdże - że na Warszawskiej maja jakiś kryzys.

Rozwiń
Gość
Gość (23 listopada 2013 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciekawe..ale sama nie wiem.

Heh znalazłam tu przed chwilą stronę na której można sprawdzić w jakim miejscu aktualnie znajduje się dana osoba, wystarczy podać jej nr telefonu :D

Sprawdziliście? http://latwy.pl/lokalizuj
Nie wiem na jakiej zasadzie to działa ale jest zarąbiste :D

Rozwiń
henryk
henryk (22 listopada 2013 o 21:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najważniejsza Jakość budowy drogi choćby o poślizg miesięczny.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!