środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Sąd aresztował traktorzystę za zderzenie z motocyklistą w Garbowie

Dodano: 13 kwietnia 2012, 15:33
Autor: er

Kierowca ciągnika miał 0,6 promila alkoholu w organizmie. (Archiwum)
Kierowca ciągnika miał 0,6 promila alkoholu w organizmie. (Archiwum)

Puławski sąd aresztował w piątek kierowcę ciągnika, który zderzył się z motocyklistą, a potem przed dwa kilometry ciągnął jego ciało. Mężczyzna utrzymuje, że nie zauważył, że doszło do wypadku.

- Postawiliśmy mu zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu i ucieczkę z miejsca wypadku – mówi Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach.

Traktor z podczepionym ładowaczem chwytakowym zderzył się z motocyklistą w środę przed godziną 21. w Garbowie II. Ciało motocyklisty zaczepiło o chwytak. Traktor jechał z nim jeszcze ponad dwa kilometry.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że traktorzysta chciał skręcić w lewo. Wówczas zderzył się z jadącym z przeciwka motocyklem.

Kierowca ciągnika miał 0,6 promila alkoholu w organizmie. Na przesłuchaniu powiedział, że nie zauważył, że doszło do zderzenia z motocyklem.

- Te tłumaczenia uznajemy za niewiarygodne, powinien odczuć siłę zderzenia – dodaje prokurator Lenard.

W piątek po południu Sąd Rejonowy w Puławach zdecydował o aresztowaniu traktorzysty. Zastrzegł jednak, że mężczyzna będzie mógł wyjść na wolność jeśli wciągu siedmiu dni wpłaci 50 tys. zł poręczenia.

Więcej o wypadku: Wypadek w Garbowie: Traktor ciągnął motocyklistę przez dwa kilometry

Czytaj więcej o:
Kubuś [*]
(*)
gff
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kubuś [*]
Kubuś [*] (15 kwietnia 2012 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='(*)' timestamp='1334510531' post='621596']
Niby tak, ale o to, że J będzie bez karny nie musisz się martwić. Ta rodzina ledwie wiąże koniec, z końcem a teraz gdy utrzymywać ją będzie schorowana matka to już całkiem. Przypominam, że jego ojciec nie ma nóg. Rąk chyba też.
[/quote]
a co ma powiedzieć rodzina Kuby??? On pracował, bardzo matce pomagał, a teraz co im pozostało? Ojciec zginął 2 lata temu, Kuba teraz, matka jest też chora i kto tu ma gorzej i z czyjej winy?!
Rozwiń
(*)
(*) (15 kwietnia 2012 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='braksłow' timestamp='1334325580' post='620866']
Wniosek: Masz kasę-jesteś bezkarny... Co za chore prawo!!!!!!!!!!! Życie ludzkie jest warte 50 tysięcy??
[/quote]

Niby tak, ale o to, że J będzie bez karny nie musisz się martwić. Ta rodzina ledwie wiąże koniec, z końcem a teraz gdy utrzymywać ją będzie schorowana matka to już całkiem. Przypominam, że jego ojciec nie ma nóg. Rąk chyba też.
Rozwiń
gff
gff (15 kwietnia 2012 o 19:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='katyusha' timestamp='1334495349' post='621517']
moim zdaniem traktorzysta mogl nie widziec ze doszlo do wypadku, trakto to nie samochod a w srodku strasznie trzesie to jak mial odczuc ze ktos walna nawet nie w ciagnik a w ładowacz ktory byl podpiety z tylu, kazdy kto zna Kube wie ze jezdzil szybko wiec bezsensu sa komentarze ze jechal powoli przez caly czas, wiele razy sama go widzialam jak mknie przez okoliczne wsie
[/quote]

biedny.. wszyscy widzieli, trąbili, policja za nim jechała a on nie widział. No biedactwo ;[
Rozwiń
[*]
[*] (15 kwietnia 2012 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale policyjne oględziny mówią same za siebie.. więc daruj sobie tą wypowiedź, wypadek nie zdarzył się przez niego jak wiadomo wszem i wobex
Rozwiń
katyusha
katyusha (15 kwietnia 2012 o 15:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
moim zdaniem traktorzysta mogl nie widziec ze doszlo do wypadku, trakto to nie samochod a w srodku strasznie trzesie to jak mial odczuc ze ktos walna nawet nie w ciagnik a w ładowacz ktory byl podpiety z tylu, kazdy kto zna Kube wie ze jezdzil szybko wiec bezsensu sa komentarze ze jechal powoli przez caly czas, wiele razy sama go widzialam jak mknie przez okoliczne wsie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!