poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Ścigając malucha rozbili radiowóz

  Edytuj ten wpis

Rozbity maluch i policyjny polonez. To efekt pościgu, który wczoraj wieczorem miał miejsce w miejscowości Lubowierz (pow. włodawski).

Wczoraj o godz. 18.15 dyżurny włodawskiej policji otrzymał zgłoszenie od policjantów z Sosnowicy (powiat parczewski), że z kierunku Kołacz nadjeżdża, ścigany przez nich "mały" fiat.

Policjanci gonili malucha, bo nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Maluchowi udało się zgubić pościg w m. Wołoskowola w gm. Urszulin.

Włodawski dyżurny skierował w ten rejon patrol z posterunku w Urszulinie. Policjanci czekali na uciekiniera w m. Wólka Wytycka i tam próbowali go zatrzymać. Nie udało się.

Kierujący maluchem zignorował sygnały policjantów i kontynuował ucieczkę. Policjanci szybko go dogonili. Fiat jechał środkiem drogi i nie pozwalał się wyprzedzić. Przy jednej z prób wyprzedzenia celowo uderzył samochodem w bok radiowozu.

Policjanci zdecydowali się na kolejną próbę zatrzymania dopiero na otwartym terenie. Okazja nadarzyła się po kilku kilometrach tuż za m. Lubowierz.

Tam, przy kolejnej próbie wyprzedzania maluch staranował radiowóz uderzając swoim autem w bok policyjnego poloneza. Próbował zepchnąć jadących nim policjantów do rowu.

W końcu maluch odbił się od radiowozu, zjechał do przydrożnego rowu i zatrzymał się. Kierujący i pasażer fiata wyskoczyli z samochodu i zaczęli uciekać - po kilkunastu metrach obaj zostali zatrzymani.

Okazało się, że ci dwaj ostatni byli pijani. Damian G. miał 2,4, a Patryk J. 2,1 promila alkoholu w organizmie. Żaden z nich nie przyznał się do kierowania. Decyzją prokuratora obaj zostali zatrzymani.

Maluch, którym jechali ma rozbity przód. Policyjny polonez pogniecioną karoserię i porysowany lakier. (MB)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
scigacz
andrew
Jan Kowalski
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

scigacz
scigacz (28 października 2008 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak to jest jak lokalny pisarczyk zabiera się za pisanie artykułów do poważnej gazety.
Rozwiń
andrew
andrew (28 października 2008 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cóż to za tytuł - "Ścigając malucha rozbili radiowóz". Red. MB toż to sugestia, że sprawcami byli policjanci a sam piszesz, że maluch dwa razy uderzył w radiowóz. Czyżby za mało sensacji w artykule "Ścigając jeepa spowodowali wypadek z rowerzystką"?
Rozwiń
Jan Kowalski
Jan Kowalski (28 października 2008 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To chyba oczywiste, że koszty poniesie sprawca, czyli prowadzący maluchem.
Brawo dla Policji !
Rozwiń
jelly
jelly (28 października 2008 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję, że policjanci nie zostaną obciążeni kosztami napraw radiowozu - powinni ścigać przestępców nie obawiając się o takie pierdoły. Brawa dla stróżów prawa!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!