wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Mieszkańcy Nowogrodu muszą codziennie dokonywać wyborów: obejrzeć film, czy zagotować wodę. Nie da się jednocześnie włączyć telewizora i czajnika, bo wysadza „korki”. Zakłady energetyczne nie widzą problemu: – Nie korzystać z obydwu urządzeń naraz – radzą.

Właściciele gospodarstw po obu stronach drogi krajowej Lublin–Włodawa w Nowogrodzie narzekają: – Skoki napięcia prądu utrudniają nam życie od kilku lat.
Kiedy ludzie domagają się upustu w opłatach za usługę bubel, Zakłady Energetyczne „Lubzel” mówią: „nie”. Dziennik opisał sprawę w grudniu ubiegłego roku. Wtedy Janusz Gumieniuk, kierownik ds. technicznych ZE potwierdził, że jakość energii w tym rejonie nie jest najlepsza, gdyż linia energetyczna ma już 40 lat i jest niewydolna. Dodał, że w planach na 2005 rok jest przewidziana jej modernizacja. Przeprosił za utrudnienia, mówiąc, że w uzasadnionych przypadkach, zakład może obniżyć opłaty.
– Po artykule w Dzienniku poprosiłem o upust w opłacie za dostawę prądu – mówi Gustaw Cieślak. – Zakłady wniosek odrzuciły. Odpowiedzieli mi, że „wszystkie parametry są zgodne z przepisami”. Dodali, że to „włączanie pewnych odbiorników energii elektrycznej powoduje zakłócenia w sieci”. To co, mam nie korzystać z prądu, wtedy problemów nie będzie? Absurd.
– Skoki napięcia są ewidentnym utrudnieniem – przyznaje specjalista z lubelskiego oddziału Stowarzyszenia Elektryków Polskich. – Wyrzuca bezpieczniki. Nie można korzystać jednocześnie z kilku odbiorników. Sęk w tym, że owe skoki mieszczą się w granicach normy, czyli w widełkach określonych nowym prawem energetycznym. Inaczej być nie może, bo groziłoby to zwarciem instalacji elektrycznej i pożarem. Ale niedogodności występują, bo sieć jest stara. Problem rozwiąże tylko modernizacja.
Mieszkańcy wsi nie mają wyjścia: płacą i czekają na modernizację. – Może wtedy się poprawi – mają nadzieję.

Wojciech Frąckiewicz, Katedra Sieci Elektrycznych i Zabezpieczeń Politechniki Lubelskiej


Jeśli podłączymy do prądu urządzenia o dużo większej mocy niż moc zamówiona-dostarczana, jak grzejnik, podgrzewacz wody, duży silnik, wysadzi bezpieczniki. Jednak ewentualną winę zakładu energetycznego mieszkańcy musieliby udowodnić, zlecając np. ekspertyzę tygodniowego pomiaru prądu. Ale musieliby za tę ekspertyzę zapłacić z własnej kieszeni. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!