niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Skup w kolejkach

Dodano: 29 lipca 2002, 19:50

Reszta czeka na kredyty bankowe. Żniwa tymczasem idą pełną parą, zboże sypie bardzo dobrze, a jego jakość jest w tym roku wyjątkowo wysoka.
- W piątek podpisaliśmy umowę z bankiem i od razu przystąpiliśmy do skupu - mówi Hieronim Karpiński, prezes Zamojskich Zakładów Zbożowych, firmy, która jako druga (po Triticarr w Krupcu k. Krasnegostawu) przystąpiła do interwencyjnego skupu. - Prowadzimy go w Zamościu i Tuczapach. W środę zaczniemy przyjmować zboże w Lubyczy Królewskiej.
W sumie ZZZ zamierzają skupić z dopłatami 11 tys. ton pszenicy.
Tymczasem rolnicy oczekują w tasiemcowych kolejkach.
- Stoję już blisko dobę - mówi Jarosław Kostrubała z Huszczki Dużej (gm. Skierbieszów). - I co mamy zrobić? Chyba oddać komuś zboże za darmo - przyłącza się Henryk Waśko z Wysokiego (gm. Zamość).
Wczoraj rano kolejka do elewatora w Zamościu kończyła się na wysokości kina "Stylowy”. Interweniowały służby porządkowe. - To w celu zapewnienia bezpieczeństwa - wyjaśnia podinspektor Józef Siemko, naczelnik sekcji ruchu drogowego KMP w Zamościu. - Skierowaliśmy rolników z ulicy Marszałka Piłsudskiego obwodnicą na ul. Kilińskiego.
W jeszcze większej kolejce stali rolnicy przed punktami skupu w Tarnogrodzie i Babicach (gm. Biłgoraj), gdzie wczoraj rozpoczęto skup interwencyjny. - W Babicach kolejka ma ok. 5 km długości - mówi Jerzy Gałka z Przedsiębiorstwa Przemysłu Zbożowego Kapka w Tarnogrodzie, które zamierza skupić łącznie 6 tys. ton pszenicy. - Urywają się telefony. Nie tylko od rolników z Lubelszczyzny, ale i Podkarpacia. Przy takim tempie w ciągu paru dni wyczerpiemy przyznany nam limit skupowy.
Dlaczego interwencyjny skup idzie jak po grudzie? - Bo większość firm, które podpisały z nami umowy, do tej pory nie uzyskała kredytów w bankach - wyjaśnia Władysław Saba, wicedyrektor Oddziału Terenowego Agencji Rynku Rolnego w Lublinie. - Rolnicy muszą poza tym zrozumieć, że na raz nie da się wszystkiego skupić. Z każdym dniem przybywać będzie punktów, w których będą mogli zdać zboże.
A plony są w tym roku wyjątkowo dobre i w ponad 90 proc. spełniają wymagane parametry jakościowe. - W naszym mikroregionie plony na pewno będą lepsze niż przed rokiem, nawet w granicach 70-80 kwintali z hektara - informuje Wiesława Kowalczuk, specjalista ds. produkcji roślinnej w oddziale Wojewódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Sitnie.
Według prezesa Lubelskiej Izby Rolniczej, rolnicy na zbożu nie zrobią jednak żadnego interesu. - Za otrzymane pieniądze nie zdołają nawet odtworzyć produkcji - uważa Robert Jakubiec.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!