czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lubelskie

Śmierć na górze straceńców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 maja 2007, 18:13

26-latka nie miała szans. Zjeżdżała na linie z wysokości kilkudziesięciu metrów i uderzyła z całym impetem w drzewo.

Policja sprawdza, czy zawinił organizator ekstremalnej rozrywki, czy był to nieszczęśliwy wypadek.

Wczoraj przez cały dzień policjanci z Kazimierza przesłuchiwali uczestników zdarzenia. Ustalili, że w momencie wypadku byli trzeźwi. Funkcjonariusze zabezpieczyli też sprzęt służący do zjeżdżania oraz zdjęcia z amatorskiego aparatu cyfrowego, którym uczestnicy imprezy robili sobie zdjęcia. - Te dowody pozwolą wyjaśnić, czy zawinił instruktor, czy też był to po prostu nieszczęśliwy wypadek. Ale sprawdzanie wszystkiego może potrwać nawet kilka tygodni - zastrzega Roman Maruszak z puławskiej policji.
Do tragedii doszło przedwczoraj wieczorem, policja poinformowała o niej wczoraj. Grupa pracowników dwóch firm telekomunikacyjnych bawiła się na imprezie integracyjnej zorganizowanej przez lubelską firmę Akademia Przygoda. W wąwozie na skraju kazimierskiego kamieniołomu pięciu pracowników miało zjechać na linie rozwieszonej między dwoma drzewami. Różnica wysokości wynosiła kilkadziesiąt metrów.
Pierwszy ruszył instruktor, następnie jeden z uczestników imprezy. Trzecia była pochodząca spod Gdańska 26-letnia kobieta. Podczas zjazdu lina asekuracyjna służąca do wyhamowania przed ziemią, z nieznanych przyczyn wypięła się z szelek. Dziewczyna z ogromną siłą uderzyła w drzewo. Ze złamanymi nogami, żebrami, urazem klatki piersiowej i przebitą opłucną została przewieziona helikopterem do jednego z lubelskich szpitali. Mimo szybkiej pomocy lekarskiej, zmarła.
Organizator imprezy nie chciał komentować okoliczności wypadku. - Nie wiemy, co mogło się stać. Zapewniam tylko, że sprzęt mamy najwyższej klasy, a nasi instruktorzy to zawodowcy z wszelkimi certyfikatami - twierdzi Marek Niedziałek z firmy Akademia Przygoda.
Stroma góra, z której zjeżdżali uczestnicy imprezy, już od dawna jest mekką dla wielbicieli "mocnych wrażeń”. - Aż dziw, że dopiero teraz doszło do wypadku, bo różni straceńcy szaleją tu średnio co tydzień. Ostatnio widziałam, jak próbowali na czterokołowcach wjechać pod skałę kamieniołomu. Kto im zezwala na takie imprezy? - dziwi się Anna Makijewska, która mieszka w pobliżu kamieniołomów.
Władze Kazimierza rozkładają ręce. - Wydarzyła się straszna tragedia. Ale możemy jedynie apelować o zdrowy rozsądek, ingerowanie w organizację takich imprez nie wchodzi w grę - mówi Maciej Żurawiecki, zastępca burmistrza Kazimierza.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Mariusz
Joker
elka
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mariusz
Mariusz (7 maja 2009 o 17:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak sie bezczelnie wypierają że to oni organizowali impreze ? przeciez wyraznie w artykule jest napisane ze Akademia Przygoda organizowala tę tragiczną w skutkach imprezę
Rozwiń
Joker
Joker (2 maja 2009 o 15:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
taaaka faachowcowa firma najwyższych lotów wynajmowanych instruktorów jakby nie miała istnieć
jest dzampreska to obdzwaniają gdzie kto wolny i biorą z takiej łapanki do obsługi
jak sie co znowu stanie zwalą winę własnie na nich, niby ... czynnik ludzi, nie firma ale czynnik ludzki zawodzi
firma to tylko nazwa - Akademia-Przygoda czyli coś wirtualnego, a takie coś nie organizowało tej imprezy tylko wykonywało i zawinił instruktor najwyzszej klasy czyli też nie firma
wstydzili by się tak tłumaczyć zamiast uderzyć sie w pierś i przeprosić
Rozwiń
elka
elka (1 maja 2009 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w wiekszosci przypadkow bierze sie nie odpowiednich ludzi na nie odpowiednie stanowiska! znajac zycie instruktorzy mieli pokonczone jakies glupkowate kursy,moze nawet przez urzad pracy a teraz po tej tragedi wystawia im pelne certyfikaty z data z przed kilku lat! w naszym kraju liczy sie tylko kasa i bycie kims! ja od jakiegos czasu mieszkam za granica (holandia) i tu jest calkiem inny system. na pewno jak by sie tu stala taka tragedia to organizatorzy napewno nie mogli by urzadzac wiecej takich imprez. kondolencje dla rodziny
Rozwiń
remek
remek (1 maja 2009 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po co człowiecze piszesz, za chwile firma odpisze, ze dziennik w artykule napisał nieprawde, że to nie oni, że to ktos inny obsługiwał i ze w ogóle w Ameryce biją murzynów
Rozwiń
obserwer
obserwer (30 kwietnia 2009 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja myślę. że jednak ktoś chce się na siłę wybielić ... wystarczy przeczytać chociażby fragment artykułu by stwierdzić, że to nie jest tak jak "obrona" przedstawia

Cytuję artykuł:

" ... Grupa pracowników dwóch firm telekomunikacyjnych bawiła się na imprezie integracyjnej zorganizowanej przez lubelską firmę Akademia Przygoda ...pięciu pracowników miało zjechać na linie rozwieszonej między dwoma drzewami. Różnica wysokości wynosiła kilkadziesiąt metrów ...
Dziewczyna z ogromną siłą uderzyła w drzewo. Ze złamanymi nogami, żebrami, urazem klatki piersiowej i przebitą opłucną została przewieziona helikopterem do jednego z lubelskich szpitali. Mimo szybkiej pomocy lekarskiej, zmarła.
Organizator imprezy nie chciał komentować okoliczności wypadku. - Nie wiemy, co mogło się stać. Zapewniam tylko, że sprzęt mamy najwyższej klasy, a nasi instruktorzy to zawodowcy z wszelkimi certyfikatami - twierdzi Marek Niedziałek z firmy Akademia Przygoda.
Stroma góra, z której zjeżdżali uczestnicy imprezy, już od dawna jest mekką dla wielbicieli "mocnych wrażeń”. - Aż dziw, że dopiero teraz doszło do wypadku, bo różni straceńcy szaleją tu średnio co tydzień. Ostatnio widziałam, jak próbowali na czterokołowcach wjechać pod skałę kamieniołomu. Kto im zezwala na takie imprezy? - dziwi się Anna Makijewska, która mieszka w pobliżu kamieniołomów.
Władze Kazimierza rozkładają ręce. - Wydarzyła się straszna tragedia. Ale możemy jedynie apelować o zdrowy rozsądek, ingerowanie w organizację takich imprez nie wchodzi w grę - mówi Maciej Żurawiecki, zastępca burmistrza Kazimierza ..."

W świetle artykułu i wcześniejszych komentarzy / straceńca i demondo /

1/ Organizatorem mogła być jakaś firma zamawiająca, chociaż z artykułu wynika co innego, ale najważniejsze, kto wykonywał, a tu już Akademia Przygoda odpowiada za "wyselekcjonowanych" przez siebie fachowców
Skoro instruktor został skazany - czy firma nie widzi żadnej winy w doborze "nawyższej klasy fachowców", a także czy nie jest winna doboru fatalnego miejsca ?

2/ Przecież nawet zwykli ludzi zarzucają brak rozsądku w wyborze miejsca / 30 metrów różnicy poziomów / ... czy wobec tego takiej firmie można zaufać ?

I kto tu komu może zarzucić nierzetelność w komentowaniu tego artykułu i śmiertelnego zdarzenia ... ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!