poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

„Solidarność” zabija telefonem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lutego 2006, 20:44
Autor: Rafał Panas

Trzeba go wypier..., bo to komuch – mówił w listopadzie o ówczesnym zarządcy komisarycznym Zrembu w Łukowie prominentny działacz „Solidarności”. I stało się. Wczoraj „komuch” został zwolniony.


Zarządcą był 36-letni Artur Przybyś. Od jednego z pracowników Zrembu dowiedzieliśmy się, że do zakładu przyjechał urzędnik wojewody. Przywiózł nowego szefa – Jerzego Frąckiewicza, który przedstawił się jako bezpartyjny, z wykształceniem technicznym i menedżerskim. Przybyś usłyszał, że zarząd komisaryczny cofnięto, bo Zremb od dwóch lat ma zyski i spłaca wierzycieli. Wojewoda zaskoczył Przybysia. Jeszcze w grudniu ub. roku przedłużono mu umowę na trzy miesiące. Tyle, że można ją było rozwiązać z chwilą cofnięcia zarządu komisarycznego.
Na pozbyciu się Przybysia zależało szefowi lokalnej „S”. Nie przebierał w słowach. 30 listopada Dziennik opisał jak Witold Stępniewski, sekretarz mazowieckiej „Solidarności” i szef związku w Łukowie, zadzwonił do związkowego kolegi z Lublina. Pytał, kto będzie wojewodą, bo trzeba zmienić zarządcę komisarycznego w Zrembie. Stwierdził: „No wiesz, tutaj mam problemy w Zrembie, tam jest zarząd komisaryczny. I tam, rozumiesz, siedzi komuch w tym zarządzie. I trzeba go wypier... z tego zarządu i tam kogoś innego trzeba dać”.
Mieliśmy nagranie tej rozmowy. Skąd? Rankiem 29 listopada fotoreporter Dziennika odebrał telefon (numer był zastrzeżony, więc się nie wyświetlił). W słuchawce usłyszał, jak kilka osób spekuluje, kto zostanie wojewodą. Słysząc to dziennikarz włączył nagrywanie. W pewnym momencie jeden z rozmówców zadzwonił do lubelskiej „S”. Przedstawił się jako Witold Stępniewski. Poprosił o rozmowę z Marianem (Królem, szefem lubelskiego związku – red.), ale ten był nieobecny, później z Krzysiem (Choiną, sekretarzem Zarządu Regionu – red.). Chwilę po rozmowie, którą zacytowaliśmy, połączenie urwało się.
Stępniewski przyznał, że rozmawiał z Choiną. Ale przebieg rozmowy zapamiętał inaczej. – Po prostu zastanawiałem się czy zarząd komisaryczny jest jeszcze potrzebny. Słyszałem, że Zremb jest w lepszej kondycji – mówił nam związkowiec z mazowieckiej „S”.
Kiedy opublikowaliśmy zapis rozmowy Stępniewskiego z Choiną, związkowcy donieśli do prokuratury, że ktoś mógł zamontować w ich siedzibie podsłuch. Prokuratura do dziś prowadzi śledztwo. Wzięła od nas kopię nagrania.

Partyjny, ale fachowiec

Artur Przybyś, były już zarządca Zrembu, jest członkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zarządcą mianował go w 2003 roku ówczesny wojewoda i kolega partyjny, Andrzej Kurowski. Ale zarządca, prócz partyjnej legitymacji, mógł pochwalić się dwoma dyplomami z zarządzania. Obecny wojewoda Wojciech Żukowski jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości, które przed wyborami poparła „Solidarność”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!