wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Spadkobiercy Rojowskich od 13 lat walczą o pałac w Bystrzycy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 sierpnia 2011, 17:32

Wierzę, że uda nam się kiedyś odzyskać ten pałac, gdybym w to nie wierzył dawno zrezygnowalibyśmy z
Wierzę, że uda nam się kiedyś odzyskać ten pałac, gdybym w to nie wierzył dawno zrezygnowalibyśmy z

Od 13 lat spadkobiercy właściciela pałacu w Bystrzycy koło Lublina walczą o odzyskanie rodzinnego majątku. Mimo że już dwukrotnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił decyzję lubelskich urzędników, końca sprawy nie widać.

– Już od 1998 roku piszemy pisma do różnych urzędów, że chcemy odzyskać pałac i żeby nie inwestować w ten obiekt –zaznacza dr Andrzej Rojowski z Lublina, jeden ze spadkobierców majątku "Bystrzyca”. – Od tego czasu trwa przepychanka między Starostwem Powiatowym w Lublinie, Urzędem Wojewódzkim a Ministerstwem Rolnictwa. Nikt nie chce nam tego pałacu oddać, a taki obiekt w odległości ok. 15 km od Lublina to niebywała gratka.

Majątek Rojowskich w Bystrzycy w gminie Wólka Lubelska został przejęty przez Skarb Państwa 67 lat temu, na podstawie Dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (patrz ramka). Od ponad 30 lat w pałacu funkcjonuje ośrodek dla chorych dzieci.

Zdaniem spadkobierców dwór, pobliskie zabudowania i park zostały nieprawidłowo zakwalifikowane jako nieruchomość ziemska. Wobec tego, ich zdaniem, majątek nie podlega pod dekret PKWN. Gdyby tak uznali urzędnicy, dałoby to rodzinie możliwość do ubiegania się o zwrot pałacu przed sądem cywilnym. Tymczasem do tej pory wojewoda lubelski odmawiał stwierdzenia, że pałac i park nie podpadał pod przepis z 1944 r.

– Już dwukrotnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie przychylił się do decyzji wojewody, że pałac nie powinien być zwrócony. Ostatni wyrok jest z marca tego roku – zaznacza Rojowski. – Lubelski Urząd Wojewódzki nie udowodnił, że został on odebrany naszej rodzinie zgodnie z prawem.

Innego zdania są urzędnicy. – Do tej pory nie badaliśmy związku funkcyjnego, czyli czy pałac stanowił siedzibę zarządcy majątku czy też było to tylko miejsce reprezentacyjne – przekonuje Małgorzata Tatara, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. – W toku prowadzonego postępowania nie przedstawiono nam dokumentów, które potwierdzałyby, że majątek nie podpadał pod ten dekret.

Sprawa wróciła do urzędników wojewody. – Jest w toku – dodaje Tatara.

Tymczasem na ciąg dalszy czekają nie tylko spadkobiercy. – Dobrze byłoby, żeby zapadła jakaś decyzja, kto ostatecznie może czuć się gospodarzem na tym terenie – stwierdza Paweł Pikula, starosta lubelski. – Z drugiej jednak strony nie wyobrażam sobie, gdybyśmy mieli oddać ten pałac rodzinie i przenosić stąd młodzież. Już wcześniej ponieśliśmy koszty adaptacji tego budynku na potrzeby ośrodka.

– My nie chcemy tych dzieci wyrzucać – zapewnia Rojowski. – Przecież możemy się w tej sprawie porozumieć. Skoro już tyle lat czekamy na odzyskanie tego pałacu, to możemy poczekać jeszcze kolejne 5 lat, żeby w tym czasie władze powiatu mogły znaleźć jakieś inne miejsce dla tego ośrodka.

Starostwo zapewnia, że na razie nie planuje żadnych działań inwestycyjnych związanych z tym obiektem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Szlachcic
Radca
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Szlachcic
Szlachcic (29 marca 2017 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co takiego   Pałaców się zachciewa?
Rozwiń
Radca
Radca (21 marca 2017 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W naszym  Kodeksie Cywilnym jest napisane  jeśli użytkuję 20 w dobrej wierze a 30 lat w złej wierze staję się właścicielem nieruchomości. Apel do posłów  zmieńcie  Kodeks Cywilny bo sędziowie będą odpowiadać.
Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2017 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie powinno sie odbierac posiadłości która nie należy do danych osób, skoro posiadłość należy od pokoleń do Rojowski to wszyscy spadkobiercy powinni mieć do niego prawa! Ale to właśnie jest niezrozumiałe prawo Polskie ..
Rozwiń
ELŻBIETA TYCHY CHARLĘŻ
ELŻBIETA TYCHY CHARLĘŻ (16 stycznia 2013 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PANIE ANDRZEJU !MIAŁAM OKAZJĘ PANA POZNAĆ TO DLA MNIE ZASZCZYT (W TYCHACH) SKAD SIĘ PAN TU WZIĄŁ?ŻYCZE PANU ŻEBY PAN WRÓCIŁ DO BYSTRZYCY NAPRAWDĘ JEST TU B. PIĘKNIE ...TEZ MOGE TAM WRÓCIĆ ALE DO CHRLĘŻA ...MAM SENTYMENT DO TYCH MIEJSC PONIEWAŻ POCHODZĘ Z TYCH STRON .. SERDECZNIE PANA POZDRAWIAM, ŻYCZĘ PANU I PANA RODZINIE SZCZĘŚCIA I WYTRWAŁOŚCI .
mÓJ TATA WYCHOWANY W BYSTRZYCY DUŻO O PANU I PANA RODZINIE OPOWIADAŁ SŁUCHALIŚMY Z ZACIEKAWIENIEM - SZKODA ŻE GO JUŻ NIE MA 14 LAT....
W PARKU I WOKÓŁ PAŁACU DALEJ JEST PIĘKNIE ...SZKODA ŻE ANI KOMUNA ANI TERAZ NIKT NIE ZADBAŁ ŻEBY RESZTA BUDYNKÓW PRZETRWAŁA..
Rozwiń
karol
karol (2 sierpnia 2011 o 09:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Az boję się pomyśleć co by było gdyby tak po raz drugi w historii jakiś PKWN bis pod rządami współcześnie rzadzących "zgodnie z prawem" rozkułaczył i rozdał ziemię przedsiębiorców rolników posiadajacych więcej niż 50 ha ziemi lub zabrał im wille, których dorobili się uczciwą pracą. Podobnie możnaby postąpić z tymi przedsiębiorcami, którzy dzięki pracy kilku pokoleń doszli do majątku w postaci firmy rodzinnej - im też możnaby zabrać dorobek życia. Czy wobec tego majątki ziemskie, dwory, pałace nie powinny być oddawane ich prawowitym właścicielom i spadkobiercom? Uchwały PKWN bez względu na to, czy dzisiaj uznawane za zgodne z prawem czy niezgodne z prawem, jako instytucji niesuwerennej w niesuwerennym państwie polskim i stworzonej sztucznie przez ZSRR dla swoich celów politycznych i gospodarczych winny być uznane za nieważne. Każdy kto udowodni prawo do swojej własności powinien otrzymaćją lub rekompensatę za nią, bez procesów trwajacych 15 czy 20 lat, lecz w postępowaniu uproszczonym. Prawo do życia, wolności i do własności to podstawowe prawa kazdego człowieka. Dziwię się, że w wolnej Polsce wolni Polacy dalej mają sie prosić o swoje prawa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!