poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Społecznie, ale z legitymacją

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 grudnia 2004, 20:13

Posłowi Marianowi Widzowi z Samoobrony społecznie asystuje żona. Dzięki swojej asystentce poseł Arkadiusz Bratkowski ma za darmo robioną księgowość. Kim są ludzie, którzy doradzają lubelskim posłom?

O asystentach głośno było ostatnio z powodu aresztowania społecznego doradcy posła Józefa Gruszki z PSL. Choć asystenci to armia ludzi (niektórzy parlamentarzyści mają nawet po 20) trudno dowiedzieć się, kim są. Ich nazwiska nie figurują w sejmowej bazie danych. Posłowie mogą powoływać asystentów społecznych na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Wymogów, jakie winien spełniać asystent, nie precyzują żadne przepisy.
Izabella Sierakowska z lubelskiego SdPl swoich asystentów wybiera bardzo starannie. – Mam sporo próśb o przyjęcie na takie stanowisko – przyznaje posłanka. – Ale ja w polityce siedzę długo i za wiele już widziałam. To musi być sprawdzona osoba. Przecież taki asystent ma dostęp do informacji, ekspertyz i może wpływać na posła.
Asystent społeczny teoretycznie nie ma żadnych przywilejów. Nie dostaje pensji, nie ma immunitetu. Ale wraz z objęciem funkcji dostaje inną broń: „Legitymację asystenta społecznego posła.” A ta już się może do czegoś przydać.
– U nas asystentami są młodzi ludzie, a nie lobbyści czy biznesmeni – podkreśla Bartłomiej Denis-Świerszcz, asystent społeczny Zyty Gilowskiej z PO. – Ja zajmuję się głównie sprawami technicznymi, a zarabiam prowadząc własną działalność gospodarczą.
Denis-Świerszcz liczy również, że taka praca pomoże mu w pięciu się po partyjnych szczeblach kariery, bo sam jest członkiem platformy.
Poseł Marian Widz po wcześniejszych wpadkach w końcu na asystentkę wybrał żonę. – A komu można bardziej ufać? Wcześniej miałem dwóch pracowników na etacie, ale jeden odmawiał wykonywania poleceń. A żona pomaga mi najbardziej. Była na szkoleniach w Warszawie i dużo rzeczy wie. A ja mam porządek w biurze.
Jolanta Kuchan prowadzi księgowość posła Arkadiusza Bratkowskiego z PSL. Za darmo. – Nie mam żadnych przywilejów, choć tu wszystko zależy od człowieka. Nie powinno się wykorzystywać do własnych celów funkcji asystenta społecznego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!