środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Opozycja żąda głowy starosty z PSL, a koalicjant wyjaśnień. Burza rozpętała się po tym, jak napisaliśmy o poważnych zarzutach wobec najważniejszych osób w powiecie opolskim.

- Opracowujemy w tej chwili wniosek o zajęcie się tą sprawą przez inną prokuraturę. Nie chcemy, żeby ktoś zarzucił nam brak obiektywizmu ze względu na to, że nasza siedziba jest w tym samym budynku, co starostwo - informuje Marzena Maciąg, szefowa Prokuratury Rejonowej w Opolu Lubelskim.
W piątek w Dzienniku Wschodnim napisaliśmy, że starosta opolski Zenon Rodzik i członek Zarządu Powiatu Andrzej Rozwód (obaj PSL) wykorzystywali pracowników zarządu dróg do robót na swoich prywatnych działkach. Nie tylko w godzinach pracy, ale również w wolne soboty. Drogowcy twierdzą, że u starosty - w ramach godzin pracy w Zarządzie Dróg Powiatowych i bez dodatkowej zapłaty - wozili m.in. ziemię i piach oraz równali teren. Rozwodowi mieli przywozić słupy telefoniczne ze stacji PKP w Karczmiskach do gospodarstwa w miejscowości Kąty, kopali fundamenty i podpiwniczenia pod budynek mieszkalny, dół pod szambo. Robili drogę dojazdową do garażu oraz wyrównywali drogę dojazdową do posesji. Zarówno Rodzik, jak i Rozwód zaprzeczają tym zarzutom. Zgodnie z poleceniem przełożonych drogowcy w karty pracy wpisywali wykonywanie innych zadań, np. usuwanie ubytków w poboczach czy odkopywanie przepustów itp.
W powiecie opolskim PSL rządzi razem z PiS. - Nasz klub czeka na wyjaśnienia na jutrzejszej sesji Rady Powiatu. Dopiero wtedy zdecydujemy, co dalej. Wcześniej spotkamy się w swoim gronie - podkreśla Janusz Gąsior, wicestarosta (PiS). Przewodniczący Rady Powiatu Bogdan Kuta (PiS) wystosował już pismo do starosty z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutów.
- Słuszny jest również pomysł powołania specjalnej komisji, która zbadałaby sprawę - uważa Gąsior. Opozycja nie ma wątpliwości. - Protestujemy przeciwko takim praktykom. Nie ma zgody na prywatę. Będziemy się starali odwołać starostę - zapowiadają radni opozycji.
A starosta nie widzi powodu, dla którego miałby odejść ze stanowiska. - Niby dlaczego? Poza tym, jeśli ktoś ma jakieś zarzuty, to powinien z nimi pójść do prokuratury - kwituje Zenon Rodzik.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!