niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Statki szorują brzuchem po dnie

  Edytuj ten wpis

Rejsy statkiem po Wiśle, główna atrakcja Kazimierza, wkrótce przejdą do historii, bo woda coraz płytsza - ostrzegają samorządowcy.

Ale skąd wziąć pieniądze na remont koryta rzeki?

Wisła jest jedyną wielką rzeką w Europie, która jest tak słabo uregulowana. Jednak co cieszy ekologów, jest kłopotem dla armatorów, którzy po niej pływają. W pobliżu Janowca rzeka przerwała kilka lat temu zabezpieczenia chroniące brzeg. Utworzyła tam swoje drugie koryto i silny nurt wody coraz bardziej podcina skarpę i zabiera ziemię. W efekcie lustro wody pomiędzy Kazimierzem a Janowcem systematycznie opada.
Według wójta Janowca, ma to bezpośredni wpływ na pracę armatorów. - Już podczas tego sezonu zdarzały się sytuacje, że nie można było pływać, bo poziom Wisły był zbyt niski - mówi Tadeusz Kocoń.
Doświadczyli tego choćby uczestnicy festiwalu filmowego "Dwa Brzegi”. Impreza, z powodu niskiego stanu wody, stała się niemal jednobrzegowa. Prom z Kazimierza do Janowca nie mógł pływać, a kinomani pomiędzy obu miasteczkami mogli się przemieszczać jedynie promem w Nasiłowie.

Obawy wójta potwierdzają sami armatorzy. - Coraz trudniej pływa się po Wiśle. Rzeka jest coraz bardziej zamulona i w pewnym momencie może się okazać, że stanie się nieżeglowna - alarmuje Stanisław Pieklik, jeden z kazimierskich przewoźników.
Dlatego wójt wysłał do starostwa pismo, w którym apeluje o pilne spotkanie w tej sprawie. - Od wielu lat urządzenia wodne nie były remontowane i są po prostu zdegradowane - diagnozuje wójt Kocoń.
- Rejsy statkiem to jedna z największych naszych atrakcji. W Polsce jest naprawdę niewiele takich portów rzecznych. Dlatego zrobimy wszystko, żeby żegluga nadal się odbywała - zapowiada Grzegorz Dunia, burmistrz Kazimierza.
Odbudową urządzeń regulacyjnych zajmuje się Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. - O problemie wiemy i oczywiście chcielibyśmy pogłębić koryto rzeki. Niestety, jest to bardzo kosztowna sprawa - mówi Jerzy Nowak, rzecznik RZGW w Warszawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!