poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lubelskie

Strażacy apelują: Nie wypalajcie traw!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 kwietnia 2009, 19:03

Ponad 350 razy w ostatnich trzech dniach nasi strażacy wyjeżdżali do pożarów traw. Jednostki z Lublina ściągają do pomocy ochotników z całego powiatu, bo nie nadążają z gaszeniem.

- To już prawdziwa plaga - podkreśla st. kpt. Ryszard Starko z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. - Strażacy z całej Lubelszczyzny gaszą pożary traw i nieużytków po 100 razy dziennie. W ciągu ostatnich kilku dni to już łącznie kilkaset interwencji. I to zarówno na wsiach, jak i w największych miastach.

Apele strażaków nie przynoszą skutku. Dlatego mundurowi chcą poprosić o pomoc księży.

- W środę rano będę u arcybiskupa Józefa Życińskiego na śniadaniu i, jeżeli jest taka potrzeba, poruszę ten temat - zapowiada ks. Mirosław Ładniak, kapelan lubelskiej straży. - Może pomoże głos księży z ambon - podkreśla Starko.

Tylko w Lublinie od początku kwietnia straż musiała wyjeżdżać do płonących nieużytków ponad 120 razy. W niedzielę 4 jednostki gasiły 8 hektarów przy ul. Torowej na Ponikwodzie. W poniedziałek aż 5 jednostek zmagało się z płonącymi 5 hektarami przy ul. Poligonowej.

- Od kilku dni powtarzają się te same miejsca: wąwozy na Czubach i LSM, rejon ul. Janowskiej i Poligonowej, okolice ul. Jana Pawła II, Węglin, Choiny - wylicza st. kpt. Michał Badach z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie. Pożarów jest tyle, że jednostki z samego miasta nie nadążają z ich gaszeniem. - Prosimy o pomoc Ochotniczą Straż Pożarną z całego powiatu - dodaje Badach.

Płoną łąki, pastwiska, pasy przydrożne, rowy i nieużytki. - Ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie to może mieć konsekwencje - podkreśla Starko. - Przy dużym wietrze nawet mały pożar może natychmiast się rozprzestrzenić.




Dlatego strażacy jadą do każdego zgłoszenia o podpalonych nieużytkach. - Czasem to akcja wymagająca kilku godzin i udziału kilku zastępów - podkreśla Badach. Jeden taki wyjazd kosztuje kilkaset zł.

- A jeżeli nasze samochody i ludzie pracują w terenie, i w tym samym czasie wybucha pożar w mieszkaniu lub następuje wypadek? - pyta Starko. - Dotrzemy tam. Ale później. Nietrudno przewidzieć skutki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
123
123
~lolek~
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

123
123 (8 kwietnia 2009 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I juz nie ma co wypalać...!!!!! Właśnie dobiegła końca akcja gaszenia traw w wąwozie przy al. JPII.......a wystarczyło parę godzin wcześniej, gdy kończa się lekcje w szkole 46 wysłac patrol....!!!!!
Rozwiń
123
123 (8 kwietnia 2009 o 12:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy aby patrole Straży Miejskiej i Policji dwa,trzy razy dziennie patrolowali wymienione w artykule miejsca!!!!! A "małolaty", które podpalają trawy odstraszy widok mundurowych!!!!! Ci co podpalają niejednokrotnie obserwują akcje Straży Pożarnej lub wręcz pomagają gasić...???????? Jest ciepło....zbliża sie wolne w szkołach, tym bardziej takie patrole są wskazane!!!!!!
Rozwiń
~lolek~
~lolek~ (8 kwietnia 2009 o 07:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
... a urzędnicy się cieszą z akcji wypalania chwastów bo to nie trawa tylko chwasty wyschnięte ubiegłoroczne których miasto nie kosi. Taniej dla miasta jest gdy chwastami zajmuje się straż pożarna niż choćby raz w roku skosić swoje tereny zielone z kasy miejskiej. Nawet przy ul. J.P II przy rondzie Narodowych Sił Zbrojnych nie koszą skarp, a potem niby oburzenie...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!