środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Studia za darmo tylko raz - szczegóły zmian w szkolnictwie wyższym

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 czerwca 2009, 20:42

Od przyszłego roku bezpłatnie będzie można studiować tylko jeden kierunek, za każdy następny trzeba będzie płacić. Limity przyjęć na poszczególne kierunki wyznaczy ministerstwo, a uczelnie przeznaczą więcej pieniędzy na stypendia socjalne.

To najważniejsze zapisy nowelizacji Ustawy o szkolnictwie wyższym, która w poniedziałek trafiła do konsultacji międzyresortowych. Zmiany, które proponuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, obejmą setki tysięcy pracowników uczelni i studentów.

Choćby takich, jak 22-letnia Emila z niewielkiej miejscowości pod Łęczną. Właśnie kończy III rok ekonomii na lubelskim UMCS. A po wakacjach planuje rozpoczęcie studiów na drugim kierunku: ogrodnictwie na Uniwersytecie Przyrodniczym. - Idzie mi na tyle dobrze, że mogę sobie pozwolić na drugi kierunek - tłumaczy Emila. - Tym bardziej że marzy mi się własny sklep ogrodniczy. Każda dodatkowa wiedza może się przydać.

Emila chce studiować dwa dzienne kierunki jednocześnie. - Tak sobie poukładam zajęcia, że dam radę - zapowiada. - Ale gdybym miała za jedne z nich płacić, musiałabym zrezygnować. Po prostu mnie nie stać.

Zgodnie z nowelizacją ustawy, od roku akademickiego 2010/11 za darmo będzie można studiować tylko na jednym kierunku. Za każdy kolejny trzeba będzie płacić. Według raportu Banku Światowego, na bezpłatnych uczelniach studiują dzieci z zamożniejszych rodzin. A aż 60 proc. studentów musi korzystać z płatnych studiów. Minister nauki liczy, że dzięki ograniczeniom znajdzie się dla nich więcej miejsc na bezpłatnych uczelniach publicznych.

- Osób, które studiują dwa kierunki naraz, jest naprawdę dużo. Ale taką konieczność wymusza na młodych ludziach rynek pracy, który wymaga wszechstronnego wykształcenia - mówi Joanna Reszko-Zygmunt, rzecznik UMCS. - Konieczność płacenia za studiowanie drugiego kierunku może wielu osobom utrudnić ścieżkę kariery.

- Wielu z tych studentów będzie musiało zrezygnować z drugiego kierunku. Albo uczyć się tak, żeby być wśród najlepszych na uczelni - dodaje Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik Politechniki Lubelskiej. 10 proc. najlepszych na każdej uczelni będzie mogło za darmo studiować dwa kierunki.

To nie koniec nowości. W nowelizacji ustawy znalazł się też zapis o limitowaniu przez ministra miejsc na studiach na uczelniach publicznych. Teraz szkoły wyższe same decydują, ilu przyjąć studentów. Od ich liczby zależy wysokość dotacji, które dostają z budżetu.

Resort nauki chce też, by uczelnie przyznawały więcej stypendiów socjalnych, a mniej naukowych. Projekt zakłada, że 75 proc. rządowych środków dla studentów będzie przeznaczonych na stypendia socjalne, a 25 proc. na naukowe (obecnie jest po połowie).

Po miesięcznych konsultacjach nowelizacja ustawy trafi na posiedzenie rządu, a po wakacjach pod głosowanie Sejmu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
alf
Gość
~studentka~
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

alf
alf (17 czerwca 2009 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak kierunki są jeszcze pokrewne to można łączyc nauke tych kierunków, ale czasami są to zupełnie dwa skrajneie różne przypadki i nich ktoś powie ,że da rade w sesji zaliczyc oba kierunki bez problemów
Rozwiń
Gość
Gość (16 czerwca 2009 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja znam sam studiuję 2 kierunki i w rzeczywistośći i tak nie zwiąże z nimi przyszłości ale dzięki temu mam wypełniony czas ale suma sumarum mógłbym płacić za ten 2 kierunek mi to rybka jeśli dzięki temu zwolnią się miejsca dla biedniejszych ludzi którzy zamiast pracować w pizzeriach będą mogli nauczyć się coś wartościowszego niż obsługiwanie klienta to popieram pomysł ministerstwa poza tym jeśli ktoś jest naprawdę zdolny i ciągnie 2 kierunki w końcu może otrzymać stypendium naukowe owszem więcej skończysz masz większe prace na szanse w różnych zawodach lecz powoli będziemy wracali do zamierzchłych czasów podziału chłop i szlachta a tak wyrównane szanse dla wszystkich:)
Rozwiń
~studentka~
~studentka~ (16 czerwca 2009 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to niesprawiedliwe co piszecie ze tylko bogaci studiuja dwa kierunki ja bym bardzo chciala w przyszlym roku rozpaczac drugie studia ale gdyby tylko ta ustawa weszla rezygnuje . bo mnie niestety na to nie stac.. jesli chcemy dorownac innym krajom gdzie edukacja jest platna najpierw postarajmy sie zeby zarobki tez im dorownaly. dopiero pozniej drodzy politycy kombinujcie.. bardzo wielu mlodych ludzi straci szanse. teraz jeden papierek sie nie liczy. sama mam wsrod znajomych osoby ktorestudiuja dwa kierunki i wiem ze jsli ta ustawa wejdzie beda musili rezygnowac.
jak pogodzic dwa kierunki dzienne plus prace? szczegolnie jesli kierunki sa wymagajace wiec praca weekendowa odpada.
poza tym moi rodzice tez placa podatki wiec nie podnoscie glosu. osobiscie nie znam zadnego studenta ktory studiuje ot tak dla przyjemnosci i kaprysu..
Rozwiń
robbert
robbert (16 czerwca 2009 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polskie prawo nakłada obowiązek nauki do 18 roku zycia - czyli do szkoły ponadgimnazjalnej, później obowiązku NIE MA i jest to tylko i wyłącznie indywidualny wybór. Chcesz mieć inż. czy mgr ? - to się ucz ale i płać. Społeczeństwo za bardzo przyzwyczaiło się, w tym względzie, do "starych, dobrych czasów" , które sami 20 lat temu "odesłaliśmy" w niebyt. Więc nie bardzo rozumiem o co ten krzyk. W USA czy Zachodniej Europie idziesz na studia wyższe = płacisz. Dla mnie to normalne, skoro już prawny obowiązek nauki NIE OBOWIĄZUJE.
Rozwiń
Gość
Gość (16 czerwca 2009 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem tego samego zdania... Ci lepsi studiują po 2 kierunki na dziennych, a tym gorszym**, którzy jednak też chcą osiągnąc coś w życiu pozostają studia zaoczne i praca 24 na dobe by na te studia zarobić.....


** - gorszym, czyli przeciętnym studentom, którzy nie są prymusami
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!