poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Szpital pozywa bezrobotną matkę za słowa "mordercy z wykańczalni"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 stycznia 2010, 20:58

Przeprosin w prasie oraz 20 tys. zł na cel charytatywny domaga się ZOZ w Bychawie od kobiety, która nazwała szpital „wykańczalnią”. Puściły jej nerwy, bo jej babcia w nim zmarła.

– Nie pozwolę na obrażanie moich pracowników, będę walczył o ich godność – zapowiada Piotr Wojtaś, dyrektor SPZOZ w Bychawie.

Wszystko zaczęło się jesienią ub. roku. Do zakładu opiekuńczo-leczniczego szpitala trafiła 98-letnia babcia Doroty P. Staruszka zmarła po trzech tygodniach. Wnuczka pojawiła się w szpitalu tuż przed śmiercią krewnej. Zarzuciła personelowi zaniedbania, a szpital nazwała „wykańczalnią”.
Twierdziła przy tym, że jest aplikantem sądowym i jak zostanie sędzią, to zajmie się tą placówką. Burzliwy przebieg miała też jej wizyta już po śmierci pacjentki. Na korytarzu krzyczała: „Ludzie, uciekajcie stąd, to mordercy!”. Słyszeli to inni pacjenci i personel.

– Byłam bardzo zżyta z babcią, bardzo mi w życiu pomagała. Gdy zobaczyłam, w jakim jest stanie, to poniosły mnie emocje – tłumaczy teraz Dorota P. I nadal twierdzi, że staruszka miała w szpitalu złą opiekę.

– Gdy była w prywatnej placówce opiekuńczej, to sama jadała i siedziała. Był z nią kontakt, a po trzech tygodniach w Bychawie nie była tą samą osobą – wspomina. Zastrzega, że dziś nie użyłaby wobec szpitala tak ostrych słów. – Powiedziałabym, że bardzo skrzywdzili moją rodzinę. Przepraszam, że powiedziałam „mordercy”.

Szpital nie ma sobie nic do zarzucenia. Jego prawnik zaraz po scysjach z kobietą wysłał pozew do wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Lublinie. Domaga się, żeby Dorota P. przeprosiła placówkę na pierwszych stronach dwóch lubelskich gazet za naruszenie dobrego imienia i renomy szpitala.

Według prawnika, chodzi o „publiczne postawienie bezzasadnych i nieprawdziwych zarzutów dotyczących rzekomo niewłaściwej opieki medycznej i pielęgniarskiej”. ZOZ chce też, żeby sąd zasądził od Doroty P. 20 tys. zł na rzecz Hospicjum Małego Księcia w Lublinie.

– Przez 11 lat jestem dyrektorem i z taką agresją się jeszcze nie spotkałem – mówi dyrektor Wojtaś. – Bliscy dziękują nam, że pacjenci umierali u nas w godnych warunkach.

– Skąd ja mam wziąć 20 tys. zł, jak nie mam na dziecko? Korzystam z pomocy opieki społecznej – rozkłada tymczasem ręce bezrobotna kobieta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
czytelnik
Kamil
niki
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czytelnik
czytelnik (18 stycznia 2010 o 19:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie do wiary - bezrobotna kochająca babcię , co ją do zakładu oddała i jeszcze aplikację prawniczą robi za pieniądze pochodzące z opieki społecznej , bo takie źródło utrzymania podaje autor. Słowo przepraszam z ust tej bohaterki nic nie kosztowałoby , a tytuł przejaskrawiony
Rozwiń
Kamil
Kamil (13 stycznia 2010 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, nie bądźmy obojętni - zainteresowałem się sprawą po obejrzeniu panoramy. Najlepsza obrona to atak, być może zamiast być pozwanym za zaniedbania to szpital robi z siebie ofiarę. Wiadomo co powie personel i dyrektor w sądzie. Obowiązkiem dziennikarzy jest drążyć sprawę, a tu mamy tylko jedną wersję. Walczy zresztą goliat z dawidem. Każdy kij ma dwa końce. Jeśli ktoś chciałby podzielić się uwagami co do tego ośrodka to proszę o mail - interweniujmy@o2.pl .
Rozwiń
niki
niki (9 stycznia 2010 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak była taka zżyta z Babcią to dlaczego się nią nie opiekowała w domu tylko oddała do zakładu opiekuńczego a z niego do szpitala, a swoją drogą to co to za aplikant sadowy, ktory korzysta z pomocy opieki spolecznej? do roboty dziewczyno
Rozwiń
Gość
Gość (7 stycznia 2010 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
:/
I po co to pisać o Bychawskim ZOZ przecież to reklama i rozgłos, a to przeszkadza w robieniu "pieniądzów".

Wariatka nie wariatka ale trafiła na swoich. Dyrektor jest we władzach województwa znany z tego że jest znany - Myśle że stanowili by dobraną parę. Jak to się mówi trafiła kosa na dyrektora. Dobrze że nie Ojca Dyrektora.

Budynek nowy a w środku komuna hula

Najfajniejszy jest ten mini obelisk przed szpitalem na 100 czy 90 lecie. Najważniejsze żeby się wypromować.
Rozwiń
Jureczek
Jureczek (7 stycznia 2010 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam wrażenie, że dyr. Wojtaś szykuje sie na fotel Prezydenta RP
a ZOL w Bychawie chce zamienić na Biały Dom...

Ciekawe, kto mu doradza w zakresie PR-u? Salowa jakaś?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!