poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Tak witaliśmy Nowy Rok (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 stycznia 2008, 18:27

Było hucznie, wesoło i w miarę bezpiecznie. Tak przebiegł sylwester w naszym regionie. Na szczęście, obyło się bez większych ekscesów i wypadków.

Ale niektórzy zaczęli nowy rok od razu od kłopotów.

Dwóch mężczyzn skończyło sylwestra w klinice okulistycznej. Kilku innych obudziło się wczoraj w policyjnych izbach zatrzymań. Z Jabłonny pogotowie zabrało dwóch mężczyzn do szpitala. - 18-letni Rafał W., od wybuchu petardy ma poparzenia twarzy i uszkodzoną gałkę oczną - mówi Witold Laskowski z biura prasowego KMP w Lublinie. - Drugą ofiarą ładunków pirotechnicznych jest 22-letni Dawid W.
W Poniatowej kilkunastu mężczyzn wybijało szyby wystawowe w sklepach przy ul. Nałęczowskiej. Wdali się w szarpaninę z policjantami.

- Jeden z funkcjonariuszy został uderzony w głowę metalowym koszem - mówi Anna Smarzak z biura prasowego KWP w Lublinie. - Część napastników uciekła. Funkcjonariusze zatrzymali sześciu mężczyzn.

Wszyscy są z Poniatowej. Najmłodszy ma 15 lat, najstarszy 24 lat. Mieli od 0,6 do 2,8 promila alkoholu. Czterech trafiło do policyjnej izby zatrzymań. Odpowiedzą za czynną napaść na policjantów i zniszczenie 5 szyb wystawowych. Dwoma 15-latkami zajmie się sąd rodzinny. Nowy Rok w izbie zatrzymań witało też dwóch mieszkańców Biłgoraja. Godzinę wcześniej rzucili się na policjantów z kijem bejsbolowym. Jednego ranili w rękę.

Na stół operacyjny trafił z imprezy sylwestrowej w podzamojskim Żdanówku 19-latek. - Mężczyzna został znaleziony na dworze z raną ciętą brzucha - informuje komisarz Joanna Kopeć z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Nowy Rok w zamojskiej izbie wytrzeźwień przywitało 15 osób.
(er, lew, bar)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!