środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Tolerancja też ma swoje granice?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lutego 2002, 20:23
Autor: Lidia Dzierba

Jeśli Sejm się zgodzi, to związki homoseksualne mogą zostać zalegalizowane. W lubelskich środowiskach pomysł wywołał konsternację.

Projekt ustawy przygotowała posłanka SLD Joanna Sosnowska, na zlecenie kierownictwa klubu. Miałby trafić pod obrady Sejmu po referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
- Takie ustawy już funkcjonują w Holandii czy Belgii - mówi Czesława Kusyk, kierownik lubelskiego Urzędu Stanu Cywilnego. - Polskie społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe na tego rodzaju zmiany. Związki partnerskie jednak są i wiele osób nie bulwersują. Obawę budzą jednak żądania homoseksualistów i lesbijek, by pozwolić im na adopcję dzieci.
- To wbrew prawu naturalnemu - usłyszeliśmy od lubelskiego lekarza ginekologa i położnika z prywatnego gabinetu zajmującego się leczeniem bezpłodności, który nie chciał podać nazwiska. - Takie prawo doprowadzi do rozkładu społeczeństwa i rodziny.
Pod nieobecność arcybiskupa Abla w lubelskiej parafii prawosławnej nikt nie ma prawa do oficjalnych rozmów z prasą. - Musimy cały problem zbadać, odnieść się do posoborowych dokumentów. Dopiero wtedy zajmiemy stanowisko w tej sprawie - udało nam się dowiedzieć.
- Ta ustawa jest sprzeczna z prawem naturalnym, nauką Kościoła i Ojca Świętego - uważa ks. Wiesław Kosicki, zastępca dyrektora lubelskiego Caritas. - Tego nie proponuje Sejm, lecz niewielka grupa ludzi. Wspólnota może być dobrze realizowana tylko w małżeństwie zawartym przez mężczyznę i kobietę, uświęconym sakramentem małżeństwa.
Projektu ustawy zdecydowanie nie popiera przewodnicząca Rady Miejskiej Lublina Helena Pietraszkiewicz: - Tych spraw nie powinno się rozstrzygać na poziomie ustaw. Prawo naturalne jest ponad prawem stanowionym. Po to jest mąż i żona, by dziecko mogło dorastać w pełnej rodzinie, czerpać normalne wzorce. Jako osoba wierząca popieram nierozerwalność małżeństwa i przeciwstawiam się temu projektowi.
Prawnicy są mniej kategoryczni. - Nie znam tego projektu - przyznaje adwokat Stanisław Estreich. - Przychylałbym się do uznania prawa do dziedziczenia w konkubinatach. Jednak w kwestii związków hetero- i homoseksualnych jestem przeciwny z powodu osobistych przekonań. Tolerancja ma swoje granice.
W mediach i na czatach dyskusyjnych w Internecie rozwinęła się gorąca dyskusja przeciwników legalizacji i jej zwolenników.
- Wspaniale, nareszcie - pisała Ewa na forum dyskusyjnym portalu ONET. - To wbrew pozorom bardzo ważne. Teraz kwestia wspólnego rozliczania podatków, a przede wszystkim sprawy spadkowe i mieszkaniowe stawiają związek hetero czy homoseksualny na przegranej pozycji.
- Komuniści! - apelował inny uczestnik dyskusji. - Zajmijcie się istotnymi problemami, nie usiłujcie poprawiać Pana Boga, który ustanowił rodzinę z dwojga osób, kobiety i mężczyzny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!