niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lubelskie

Tragiczny wypadek pod Łęczną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 czerwca 2007, 13:20
Autor: Paweł Puzio

63 letni Tadeusz N. z Lublina nie dał szans trójce rodzeństwa z Zofiówki. Jego rozpędzony samochód zmiótł z pobocza dzieci idące na przystanek szkolnego autobusu.

13-letnia Marlena, 12-letnia Milena i 10-letni Mateuszek Ornalowie jak co dzień przed godz. 7 rano wyszły na przystanek. Aby tam dotrzeć dzieci musiały przejść około 200 metrów poboczem ruchliwej drogi K85 Lublin - Łęczna.

Do wypadku doszło o godz. 7.40. na skrzyżowaniu w Zofiówce. Jadący w kierunku Lublina samochód marki tico chciał skręcić w lewo. Za nim zatrzymał się dostawczy lublin. Te dwa pojazdy prawdopodobnie chciał wyprzedzić 63-letni Tadeusz N. z Lublina, jadący oldsmobilem. Nie udało mu się. Odbił się od skręcającego w lewo tico i z całym impetem wjechał w trójkę idących poboczem dzieci.

- Dzieci zostały rozrzucone w promieniu kilku metrów. Karetka i śmigłowiec zabrały je do szpitala w Lublinie. Pomocy medycznej wymagał także kierowca tico - opowiada Sławomir Cielniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej.

Stan dzieci jest bardzo poważny. Wszystkie są nieprzytomne. O ich życie walczą lekarze z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. W najgorszym stanie jest 10-letni chłopiec.

Kierowca oldsmobila, Tadeusz N. prosto z Komendy Policji w Łęcznej został odwieziony do szpitala, bo źle sie poczuł. Po południu usłyszy zarzuty z paragrafu 177 KK. Grozi mu nawet do ośmiu lat wiezienia, o ile sąd uzna go za winnego spowodowania tego wypadku.
- Po ustaleniu obrażeń jakie odniosły ofiary zarzuty mogą zostać jeszcze zmodyfikowane - dodaje Sławomir Cielniak.

Więcej o tragicznym wypadku w jutrzejszym wydaniu Dziennika Wschodniego
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!