wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Twierdza Zamość

Dodano: 22 lipca 2007, 21:01
Autor: Bogdan Nowak

Przyszli pomodlić się za policjantów, ale do kościoła ich nie wpuszczono. Byli nawet tacy, którzy ze świątyni zostali... wyproszeni.

Stróże porządku nawet katedrę zamienili w twierdzę.

- Mieszkam w USA i w rodzinnym Zamościu nie byłem od lat - mówi 74-letni Seweryn Skrabin, który słuchał sobotniego nabożeństwa za bramą katedry. - Dowiedziałem się o tej mszy i chciałem się z policjantami pomodlić. Stróże prawa mnie jednak nie wpuścili. Nie miałem… przepustki.
Sobotnie obchody rozpoczęły się o godz. 9 mszą w zamojskiej katedrze. Uczestniczył w niej m.in. Janusz Kaczmarek, minister MSWiA, Władysław Stasiak, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz Konrad Kornatowski, komendant główny policji. Zaproszono także Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP, ale na uroczystości nie dojechał. Przybyło za to kilkudziesięciu wiernych. Wśród nich znalazł się Jerzy Zacharow, opozycjonista z lat 80. (internowany w stanie wojennym) oraz były zamojski radny.
- Na tę mszę przyszliśmy wraz z kolegami z dawnej "Solidarności” - opowiada. - Weszliśmy do kościoła i czekaliśmy. Wtedy podeszli do nas funkcjonariusze, zażądali jakichś przepustek i... nas wyprosili. Jesteśmy rozżaleni.
- Przykre, że nawet do Pana Boga trzeba mieć teraz policyjną przepustkę - dodaje Bolesław Maziarczyk z Zamościa.
- Ze względów organizacyjnych i bezpieczeństwa musieliśmy wiedzieć, kto przybędzie - tłumaczy Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Członkowie stowarzyszeń i organizacji, którzy się do nas zgłosili, dostali odpowiednie przepustki na tę mszę. Oczywiście wszystko uzgodniono z proboszczem parafii katedralnej.
Nie tylko zamojska katedra podczas obchodów Święta Policji zamieniła się w twierdzę. Także leśny ośrodek w Kawęczynku pod Szczebrzeszynem był w sobotę dostępny tylko dla policyjnych wybrańców. Odbył się tam bankiet dla zaproszonych gości. Policja obstawiła go w promieniu dwóch kilometrów. Próbowaliśmy się tam dostać, ale nas nie wpuszczono. Nic nie pomogły specjalne akredytacje.
- To impreza zamknięta - tłumaczyła Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji. - Bez dziennikarzy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!