środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Twój jeden procent może uratować Jasia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 stycznia 2010, 19:00

Jaś Kowalik ze Świdnika ma 4,5 roku. Od 8 miesięcy walczy z bardzo groźnym nowotworem. Właśnie przeszedł autoprzeszczep szpiku kostnego.

Chłopiec zachorował w maju ubiegłego roku. – Synka bolał brzuch, więc lekarze zlecili badanie USG. Wtedy okazało się, że w jamie brzusznej ma ogromnego guza – mówi Edyta Kowalik, mama chłopca.

Diagnoza brzmiała jak wyrok: to ciężka choroba nowotworowa. – Byliśmy zdruzgotani. Przecież synek był zawsze zdrowy, radosny – opowiada pani Edyta.

Rozpoczęła się walka o życie chłopca. Najpierw 7 bloków chemioterapii W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie, potem usunięcie guza we Wrocławiu i leczenie w Gliwicach. Stamtąd Jaś ponownie trafił do DSK. A w grudniu przeszedł autoprzeszczep szpiku kostnego.

– Od 3 stycznia syn jest w domu, ale ze względu stan zdrowia mogą się do niego zbliżać jedynie domownicy. Tak będzie przez trzy miesiące. Dopiero wówczas okaże się, jakie efekty przyniosło leczenie – dodaje mama Jasia.

– Robimy co w naszej mocy, by pomóc chłopcu – zapewnia Agnieszka Osińska, rzecznik DSK w Lublinie. – Dziecko jest pod naszą stałą opieką.

Rodzice malca są policjantami, pracują w Lublinie. Mają jeszcze młodszą córkę Amelkę. Choroba Jasia całkowicie zmieniła ich życie.

– Musieliśmy przystosować mieszkanie i warunki domowe do choroby syna. Trzeba było stworzyć niemal sterylne warunki, kupić nowe meble – tłumaczy pani Edyta. Chłopiec musi być na specjalnej diecie. Może także używać jedynie specjalnej bardzo drogiej antyalergicznej pościeli.

Na to wszystko potrzeba pieniędzy. Kowalikom, jak mogą, pomagają koledzy policjanci. – Bardzo nas wspierają, dają nam siłę do walki o życie syna – podkreśla pani Edyta. – Zrzekli się nawet swoich nagród, przekazali Jasiowi prezenty mikołajkowe, oddają krew dla niego. To dla nas wiele znaczy.

– Razem pracujemy, więc musimy się wspierać. Dlatego teraz namawiamy, by koleżanki i koledzy przekazali 1 procent podatku na rzecz Jasia – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

Jasiowi i jego rodzicom mogą pomóc także nasi Czytelnicy. Warto.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!