czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Twój jeden procent może uratować Jasia

Dodano: 17 stycznia 2010, 19:00

Jaś Kowalik ze Świdnika ma 4,5 roku. Od 8 miesięcy walczy z bardzo groźnym nowotworem. Właśnie przeszedł autoprzeszczep szpiku kostnego.

Chłopiec zachorował w maju ubiegłego roku. – Synka bolał brzuch, więc lekarze zlecili badanie USG. Wtedy okazało się, że w jamie brzusznej ma ogromnego guza – mówi Edyta Kowalik, mama chłopca.

Diagnoza brzmiała jak wyrok: to ciężka choroba nowotworowa. – Byliśmy zdruzgotani. Przecież synek był zawsze zdrowy, radosny – opowiada pani Edyta.

Rozpoczęła się walka o życie chłopca. Najpierw 7 bloków chemioterapii W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie, potem usunięcie guza we Wrocławiu i leczenie w Gliwicach. Stamtąd Jaś ponownie trafił do DSK. A w grudniu przeszedł autoprzeszczep szpiku kostnego.

– Od 3 stycznia syn jest w domu, ale ze względu stan zdrowia mogą się do niego zbliżać jedynie domownicy. Tak będzie przez trzy miesiące. Dopiero wówczas okaże się, jakie efekty przyniosło leczenie – dodaje mama Jasia.

– Robimy co w naszej mocy, by pomóc chłopcu – zapewnia Agnieszka Osińska, rzecznik DSK w Lublinie. – Dziecko jest pod naszą stałą opieką.

Rodzice malca są policjantami, pracują w Lublinie. Mają jeszcze młodszą córkę Amelkę. Choroba Jasia całkowicie zmieniła ich życie.

– Musieliśmy przystosować mieszkanie i warunki domowe do choroby syna. Trzeba było stworzyć niemal sterylne warunki, kupić nowe meble – tłumaczy pani Edyta. Chłopiec musi być na specjalnej diecie. Może także używać jedynie specjalnej bardzo drogiej antyalergicznej pościeli.

Na to wszystko potrzeba pieniędzy. Kowalikom, jak mogą, pomagają koledzy policjanci. – Bardzo nas wspierają, dają nam siłę do walki o życie syna – podkreśla pani Edyta. – Zrzekli się nawet swoich nagród, przekazali Jasiowi prezenty mikołajkowe, oddają krew dla niego. To dla nas wiele znaczy.

– Razem pracujemy, więc musimy się wspierać. Dlatego teraz namawiamy, by koleżanki i koledzy przekazali 1 procent podatku na rzecz Jasia – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

Jasiowi i jego rodzicom mogą pomóc także nasi Czytelnicy. Warto.



Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!