czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Jutro w wielu domach może dojść do ostrych konfliktów. Chwila niepewności, gorączkowe rozszarpywanie papieru i... O nie! Znowu krawat i tanie kosmetyki. Nie popełnij błędu! Zobacz, co króluje na liście najbardziej niechcianych prezentów.

Przepytaliśmy wczoraj ponad stu lublinian. Na podstawie ich odpowiedzi powstały dwa rankingi.
Większość jako najbardziej niechciany prezent wskazała skarpetki. – Nie chcę ich – mówi Grzegorz Janczar, nauczyciel. – Ani dezodorantów, czy albumu, który odstawię na półkę.
– Najgorsze, co można dostać, to zestawy tanich kosmetyków – dodaje Ania Paśniak, prawnik. – Jakoś facetowi nikt nie kupi pod choinkę niepotrzebnej patelni.
Robert Mucha, barman, patelni się nie boi. – Za to piżamy mi się już po nocach śnią. Rok temu dostałem dwie.
Świąteczne podarunki to trudna sprawa. Muszą być niespodzianką, więc nie wypada o nie pytać. Trzeba się domyślić. Ale nawet jak się nie uda, obdarowany powinien podziękować. – Doceńmy, że ktoś nam w ogóle dał prezent. Nawet jeżeli to 20 para skarpetek – podkreśla Andrzej Tucholski, psycholog. – Zresztą możemy podarek wykorzystać trochę inaczej. Może akurat komuś brakuje skarpetek?
Tymczasem w rankingu najbardziej pożądanych prezentów króluje samochód. Z rzeczy łatwiej osiągalnych dobrze wypadają książki i płyty z muzyką albo filmem. – Dobrze znam swoją dziewczynę – chwali się Jurek Kasprzak, licealista z Puław. – I nie mam problemu z wyborem. Kupię jej specjalne wydanie filmu „Dirty Dancing” na DVD.
W cenie są też niespodzianki i rękodzieło. – Nie doceniamy prezentów, które ktoś zrobił sam. A trudno o lepszy wyraz sympatii! – zachęca Barbara Smoczyńska, psychoedukator z Wydziału Filozofii i Socjologii UMCS.
Są jednak dary, których nie da się uniknąć. – Szczerze? Mogą być skarpetki, może być krem do golenia – wylicza pan Krzysztof, właściciel sklepu osiedlowego. – Wszystko zniosę, byleby oszczędzono mi wizyty mojego szwagra! Niestety, żona już go zaprosiła...

Czy prezenty można zwrócić

Lidia Baran-Ćwirta miejski rzecznik konsumentów w Lublinie
x ak się sklep zgodzi, to tak.
Tu nie obowiązują przepisy, tylko dobre obyczaje kupieckie. Niektóre sklepy się ich trzymają, ale w Lublinie jest takich mało. Warto spróbować dogadać się ze sprzedawcą jeszcze przed kupnem prezentu. Poza tym, rzadko kto daje prezenty z paragonem
i adresem sklepu.

Czego nie chcemy


1. Skarpet.
2. Tanich kosmetyków.
3. Garnków.
4. Słodyczy.
5. Kapci.
6. Świecznika, porcelany
do postawienia na półkę.
7. Książki.
8. Ubrań.
9. Krawata.
10. Psa.

czego chcemy


1. Samochodu.
2. Książki.
3. Płyty, DVD.
4. Bielizny.
5. Fajnego chłopaka, dziewczyny, męża, żony...
6. Niespodzianki.
7. Dobrego wina.
8. Czegoś z sex shopu.
9. Sprzętu Hi-Fi.
10. Perfum, ale dobrych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!