wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

UE chce obowiązkowych alkomatów w samochodach

  Edytuj ten wpis
Autor: Paweł Puzio

Alkomaty w samochodach? Wielu uważa, że to dobry pomysł
Alkomaty w samochodach? Wielu uważa, że to dobry pomysł

Plan jest prosty. Specjalne urządzenie w samochodzie wykryje, że kierowca jest po głębszym. I nie pozwoli uruchomić silnika.

Lublinianie, których o to zapytaliśmy, uważają, że to dobry pomysł. Zwłaszcza wobec tych, którzy byli już przyłapani na jeździe po alkoholu.

– Uważam, że montaż takich urządzeń w ciężarówkach czy autobusach jest zbędny. Kierowcy zawodowi rzadko są tak nierozsądni, aby jeździć na podwójnym gazie. Natomiast zastosowanie tego u tzw. recydywistów alkoholowych jest konieczne. To jest przecież plaga na polskich drogach – mówi Jerzy Krukowski, kierowca z Lublina.

Chodzi o tzw. alcolock, urządzenie będące połączeniem alkomatu z blokadą rozruchu silnika. Mają być montowane w samochodach za 3–4 lata. – Unijni politycy coraz głośniej postulują konieczność montażu takich urządzeń m.in. w autobusach, ciężarówkach, gimbusach – i w samochodach kierowców, którzy już mają na koncie jazdę po pijanemu – wyjaśnia Ilona Butler z Instytutu Transportu Samochodowego. – Aby móc uruchomić silnik, kierowca musi najpierw wykonać test na zawartość alkoholu. W przypadku przekroczenia normy, nie można odpalić auta.

Na koszt kierowcy-pijaka

Według projektu, to sąd – na koszt kierowcy-recydywisty – nakazywałby montaż takiego urządzenia na okres roku lub dwóch. Podobne urządzenia są już stosowane w kilku krajach na świecie, np. w Kanadzie. – Z tego, co wiem zdały egzamin. Moim zdaniem, od tego rozwiązania nie ma odwrotu – dodaje Butler.

Policja także pozytywnie przyjęła ten pomysł. – Wszystkie nowinki techniczne, które mogą zmniejszyć zagrożenia na drodze są dobre. Proszę zauważyć, że jeszcze kilka lat temu poduszki powietrzne były traktowane jako wyposażenie dodatkowe. Teraz są już standardem. Dlatego wprowadzenie obowiązki montażu alcolocka w niektórych typach pojazdów uważam za dobre rozwiązanie. Oby jednak nie było ono zbyt kosztowne i aby jakaś firma nie starała się zmonopolizować tego rynku – dodaje Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Niektórzy mają wątpliwości do tego pomysłu. – Pijany zawsze może kogoś poprosić, żeby za niego dmuchnął – uważa Jacek Kaczor z Łęcznej. – Według mnie, problem pijanych za kierownicą leży w naszej mentalności. Najpierw to trzeba zmienić. A to może trwać dziesiątki lat.

Nie potwierdziły się natomiast informacje o tym, że Unia w tym samym projekcie chce w centrach miast ograniczenia prędkości do 30 km/h. – W oryginalnym dokumencie zapisano, że chodzi o nasze "strefy zamieszkania”, gdzie, jak wiemy, obowiązuje ograniczenie do 20 km/h – kończy Ilona Butler.

Co to jest alcolock?

Alcolock jest wbudowany w deskę rozdzielczą i posiada czujniki w kabinie. Aby móc uruchomić silnik, kierowca musi najpierw wykonać test na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, przez pięć sekund dmuchając w ustnik jednostki pomiarowej. Jeżeli stężenie alkoholu nie przekracza dopuszczalnej wartości, na wyświetlaczu pojawia się informacja "uruchom silnik”. W przeciwnym razie, wyświetlacz pokazuje komunikat "blokada i silnika nie da się uruchomić”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
podatnik
Edward
incognito
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

podatnik
podatnik (3 października 2011 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ustawy,ustawami,czyje pomysły do tego skłaniają?bo pewnie nie tych co to samo czynią na dzień codzienny w obliczu prawa pod przykrywką różnych przywilejów.Brak słów!!!!!!
Rozwiń
Edward
Edward (3 października 2011 o 17:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy to znaczy ze bede musial wozic gruszke od irygatora w samochodzie?
Rozwiń
incognito
incognito (3 października 2011 o 17:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='tragedia' timestamp='1317647728' post='543206']
Siedzą sobie takie poyeby i już sami nie wiedzą jak człowiekowi zaszkodzić. Tylko kolejne podatki, regulacje, akcyzy, zalecenia, wymagania. Ślimak już został rybą, a właściwy kształt banana został już dawno opisany prawnie.
A teraz pomysł alkomatów i ograniczenia prędkości w miastach do 30 km/h.
Małżeństwa pedałów i innych dewiantów - proszę bardzo, dozwolone. Adopcja dzieci - niebawem. Wolność religijna - tak, budujmy więcej meczetów - ale jak przyjeżdza papież kościoła katolickiego - protestujemy, bo to indoktrynacja.
Przez idiotów udzielających kredyty nie do spłacenia i drugich idiotów biorących takie kredyty mamy światowy kryzys, który nie wiadomo kiedy się skończy.
W bardzo ciekawym kierunku zmierza świat, nie ma co.
[/quote]
Zgadzam się w 100-tu procentach z przedmówcą.Idiotów i deb***i,którzy "żądzą" tym światem jest coraz więcej.Niestety przerastające ich ambicje i poczucie,że są wspaniali,najmądrzejsi i wiedzący wszystko powoduje to,że zwykły człowiek zaczyna czuć się jak w matrixie.Panowie i Panie przy władzy-OPAMIĘTAJCIE się.
Rozwiń
per pedes
per pedes (3 października 2011 o 17:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomysł bardzo dobry.Należało by rozpocząć montaż od TiRów,następnie busów,poprzez taksiarzy (w pierwszej kolejności ze słupka)oraz księży.W nastęnej kolejności u pozostałych kierowców.
Rozwiń
MO
MO (3 października 2011 o 16:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie panikujcie ,to tylko chodzi o limuzyny euro-OSŁÓW,bo tam to dopiero się chleje.Mają dodatkowo mieć sensor-narko-test,że naćpany też nie pojedzie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!