niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Uhonorowali tych, co nie oglądali

Dodano: 8 lipca 2007, 20:23

Mieszkańcy Świdnika mieli dosyć propagandy płynącej z telewizorów i w czasie stanu wojennego, w porze "Dziennika Telewizyjnego”, wychodzili na spacery.

Te zdarzenia sprzed ćwierćwiecza uczczono dziś.

Na placu przy zbiegu ulic Niepodległości i Wyszyńskiego w Świdniku stanął głaz z tablicą upamiętniającą "Świdnickie spacery”. Ma być hołdem dla ludzi, którzy nie bali się represji i w lutym 1982 roku bojkotowali "Dziennik Telewizyjny”. Wychodzili z mieszkań wcześniej ustawiwszy telewizory ekranem do okna. Władze stanu wojennego internowały uczestników akcji, przesunęły godzinę policyjną z godz. 22 na 19, odcinały prąd i wodę. W obliczu represji "spacery” trwały tylko tydzień i zakończyły się 14 lutego. Ze świdnickiego pomysłu skorzystały inne miasta.
- Mamy prawo być dumni z tego, że właśnie tutaj rozpoczął się koniec komunizmu we współczesnym świecie - mówił podczas uroczystości Krzysztof Michalkiewicz, poseł i szef PiS z okręgu lubelskiego. - Bardzo głęboko przeżywaliśmy te zdarzenia. Nic nie jest w stanie odebrać nam przekonania o ich głębokim sensie, ani pamięci o poczuciu wspólnoty - podkreślał zastępca prezydenta Lublina Krzysztof Żuk.
Odsłonięcie tablicy było fragmentem obchodów Lubelskiego Lipca - robotniczych protestów z lipca 1980 roku. Wtedy w świdnickiej Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego rozpoczął się strajk. Kilka dni później pracy odmówili robotnicy z większość zakładów Lublina i regionu. W WSK Świdnik po raz pierwszy w historii PRL władza komunistyczna została zmuszona do popisania porozumienia. (RP)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!