piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Urzędnicy fiskusa tropią też na plaży. Udają wczasowiczów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2010, 21:15

Stają w kolejkach i udają zwykłych wczasowiczów. A potem niespodzianka: Jestem z urzędu skarbowego – słyszy zaskoczony sprzedawca. Fiskus na masową skalę sprawdza, czy handlowcy w miejscowościach turystycznych używają kas fiskalnych.

– Bardzo dobrze, że wzięli się za tych handlarzy – cieszy się ekspedientka ze sklepu spożywczego w Krasnobrodzie. – My płacimy podatki i to, co zarobimy w sezonie, musi nam wystarczyć na cały rok. A oni odbierają nam klientów, bo liczą na szybki zysk.

Efekt zmasowanej kontroli pracowników Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie w miejscowościach turystycznych, to – jak dotąd – 200 wystawionych mandatów na ponad 42 tys. zł.

– Kontrolerzy sprawdzili w ciągu trzech tygodni kilkaset punktów handlowych, gastronomicznych i usługowych na Roztoczu, Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, w Kazimierzu Dolnym, Zamościu – wylicza Marek Kostyła, rzecznik Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie.

Pracowników UKS wspierali kontrolerzy z miejscowych urzędów skarbowych. Wszyscy tropili, czy sprzedawcy używają kas fiskalnych i wydają klientom paragony. Kontrole były prowadzone w soboty i niedziele, popołudniami, bo wtedy ruch w miejscowościach turystycznych jest największy. Pracownicy fiskusa najpierw udawali zwykłych wczasowiczów: stawali w kolejkach i patrzyli, czy sprzedawcy wprowadzają transakcje do kasy fiskalnej.

– Część kontrolowanych osób nie ewidencjonowała całości sprzedaży, a w niektórych punktach kasy fiskalne nie były w ogóle używane – dodaje Kostyła. – A brak takiej ewidencji towaru powoduje zaniżenie podatku.

Grzywna za to może wynieść nawet 2,6 tys. zł. W praktyce mandaty były uzależnione od skali wychwyconych nieprawidłowości i zasobności ukaranego. Niższy mandat dostawał pracownik zarabiający 800 zł, wyższy – właściciel sklepu czy baru.

Sprzedawcy mają różne odczucia na temat kontroli. – Nie ma dnia, abym nie miał na głowie kontrolerów – mówi właściciel baru w Okunince. – Sieją zamęt, płoszą klientów, dezorganizują pracę, zaglądają do każdego kąta.

– Mnie fiskus nie przeszkadza – zapewnia inny przedsiębiorca, który od ponad 20 lat prowadzi jeden z najpopularniejszych barów nad Jeziorem Białym. – Na wszystko mam kasy fiskalne. Niech się boją ci, którzy mają je tylko na alkohol. Skoro wszystkie papiery mam w porządku i sumiennie płacę podatki, to czego i kogo mam się obawiać?

Fiskus zapowiada, że kontrole będzie prowadził aż do końca wakacji. Obejmie nimi nie tylko punkty handlowe i gastronomiczne, ale także okoliczne stacje paliw i przewoźników.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kaśka
Gość
gość
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kaśka
kaśka (9 sierpnia 2010 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwią sie, że tak jest....Niech Panstwo jeszcze bardziej podnosi podatki
Rozwiń
Gość
Gość (22 lipca 2010 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chwalipięta? Dobry- pojęcie względne, ale jeśli to prawda nie spocznij na laurach i nie popadaj w samozachwyt.Życzę klientów- niech się pchają drzwiami i oknami.
Rozwiń
gość
gość (22 lipca 2010 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='eeeeeeee' date='22 lipiec 2010 - 07:33 ' timestamp='1279776796' post='318514']
eeeeeeeeeeeeeee
więcej to na pewno nie zarobisz, bo oddasz podatek do budżetu, zarobisz uczciwiej panie adwokacie z powołania. I bedziesz pamiętał, ile klient ci zapłacił, a nie ciągnął z niego za każde posiedzenie, na którym udajesz, że znasz prawo ;-)
[/quote]

No co ty???

Teraz za każdą poradę biorę np 200 zł.(jak klient chce to dostaje rachunek, jak nie chce nie dostaje - nie mam obowiązku wydawania czegokolwiek. )

Jak wprowadzą kasy fiskalne (i będę musiał wydawać paragony) - będę brał 300PLN za poradę (no bo przecież PODATEK)

Ja na swoje wyjdę.


Ludzie i tak przyjdą - bo jestem dobry.
Niech się martwią Ci , którzy walczą o klienta.

pozdrawiam
Rozwiń
eeeeeeee
eeeeeeee (22 lipca 2010 o 07:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
eeeeeeeeeeeeeee
więcej to na pewno nie zarobisz, bo oddasz podatek do budżetu, zarobisz uczciwiej panie adwokacie z powołania. I bedziesz pamiętał, ile klient ci zapłacił, a nie ciągnął z niego za każde posiedzenie, na którym udajesz, że znasz prawo ;-)

[quote name='gość' date='21 lipiec 2010 - 12:00 ' timestamp='1279706421' post='318269']
A Ty myślisz że jak wprowadzą kasy fiskalne dla osób które wymieniłeś to co się stanie?

Ceny ich usług pójdą w górę i finalnie zapłacisz Ty.

Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem dla mnie kasy fiskalnej.
Wszystko będzie jasne i klarowne ...i zarobie więcej :-).
[/quote]
Rozwiń
olo
olo (22 lipca 2010 o 05:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Jestem z urzędu skarbowego ? słyszy zaskoczony sprzedawca." --- to spier***aj, słyszy zaskoczony urzędnik ...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!