piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Urzędnik lubi dostojnie

Dodano: 20 kwietnia 2005, 21:14

Najpierw urzędnicy wydali prawie milion złotych na kupno Kuncewiczówki: "Bo to zabytek, który trzeba ochronić”. Teraz temu zabytkowi zmienią nazwę: "Bo taka pospolita i staroświecka”.
- Już postanowiliśmy o zmianie oficjalnej nazwy willi - mówi Józef Poterucha, dyrektor Departamentu Kultury i Sztuki w Urzędzie Marszałkowskim. - Teraz będzie się ona nazywać "Willa Marii i Jerzego Kuncewiczów”. Bo Kuncewiczówka było zbyt pospolicie.

W styczniu tego roku Kuncewiczówkę kupił za 950 tys. zł samorząd województwa. Willę rodziców sprzedał Witold Kuncewicz, spadkobierca Marii i Jerzego. Kuncewiczówka pod nadzorem Muzeum Nadwiślańskiego ma być świadectwem historii życia pisarki i jej męża. Dom odzyska swój przedwojenny charakter, kiedy mieszkali tam właściciele. Nawet ogród ma przypominać ten sprzed wojny.
Do tych ambitnych planów władzom województwa nie pasowała jednak nazwa willi. Bo wydawała się za mało dostojna. - Zmiana nazwy to bardzo zły pomysł - komentuje Edward Balawejder, który do niedawna szefował Fundacji im. Marii i Jerzego Kuncewiczów i opiekował się willą. - W świadomości wszystkich ten dom zawsze kojarzył się z nazwą Kuncewiczówka. Jeśli Zarząd Województwa kupił willę z zamiarem zachowania jej historycznego przeznaczenia, to nazwa powinna raczej brzmieć "Willa pod wiewiórką”, a nie "Willa Marii i Jerzego Kuncewiczów”. Zresztą pani Maria nigdy swojego domu nie nazywała willą.
Podobnie twierdzą wolontariusze opiekujący się Kuncewiczówką od lat. - To może nazwę "Wawel” zmienić na "Dom Władysława Jagiełły i Królowej Jadwigi” - mówi jeden z nich. - To brzmi dostojniej.
- Może nazwa Kuncewiczówka spowszedniała - zastanawia się Andrzej Szczypa, burmistrz Kazimierza. - Ale pani Maria była osobą bardzo skromną. Nie chciałaby, by jej dom miał taką szumną nazwę. Myślę, że należy uszanować jej wolę.
Pomysł nie podoba się Agnieszce Kowal, radnej z komisji kultury, do niedawna odpowiedzialnej w Zarządzie Województwa za kulturę. - Właśnie to, że nazwa jest pospolita, jest jej zaletą - powiedziała Dziennikowi. - Zmiana wiąże się jedynie z kosztami, bo trzeba wyrobić nowe pieczątki i poprawić dokumenty. Kultura to tradycja. A nazwa Kuncewiczówka ma ogromne tradycje.
- Niech sobie nazywają Kuncewiczówkę, jak chcą - dodaje Balawejder. - Ja tam i tak więcej nie będę bywał. Bo ja chcę jeździć do Kuncewiczówki, a nie do jakiejś willi Marii i Jerzego. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!