poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

W czasie suszy schną jeziora

Dodano: 19 grudnia 2004, 20:30

Nadrybie koło Bogdanki prawie wyschło. Poziom Piaseczna tylko w tym roku obniżył się o metr, a brzeg cofnął się o kilka. To efekt trwającej od dwóch lat suszy.

– W porównaniu z tym, co było tuż po wojnie, jezioro opadło o kilkanaście metrów, a brzeg cofnął się o ponad 20 metrów – wspomina Stanisław Ozga z Piaseczna. – W końcu lat dziewięćdziesiątych powoli zaczęło się poprawiać, a od dwóch lat znów wody jest coraz mniej.
Po niedalekim Nadrybiu niebawem może zostać tylko wspomnienie. – Został już niecały hektar wody – mówi Aleksander Radko z Nadrybia-Wsi.
Czy ma na to wpływ działalność pobliskiej kopalni? – Gdy jest mokry rok a wody ubywa, to jest pewne, że do tego ręki przyłożył człowiek – mówi dr Marek Turczyński z Zakładu Hydrografii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. – Ale gdy jest sucho, jak teraz, nie mamy możliwości sprawdzenia, jaki jest udział natury, a jaki kopalni.
– Kopalnia nie ma żadnego wpływu na wysychanie jezior – twierdzi jednak dr Justyna Warowna z Zakładu Geologii UMCS. – Na tym terenie są bowiem bardzo trudno przepuszczające wodę iły. Dlatego w miejscach, gdzie ziemia osiadła, nad chodnikami tworzą się jeziorka.
W nich woda stoi jak gdyby nigdy nic. – Kilkanaście lat temu ciągnikiem kosiłem tam łąkę, a teraz w tym miejscu łapie się spore ryby – dodaje Aleksander Radko.
Schną nie tylko jeziora, ale także torfowiska i rzeki. Górny bieg podwłodawskiej Tarasinki, gdyby nie krzewy nad brzegiem, przypominałby saharyjski ued, zupełnie suchą dolinę.
– Nic na to nie poradzimy – rozkłada ręce dr Turczyński. – Od dwóch lat trwa tzw. susza hydrologiczna i wody brakuje nawet pod ziemią, w warstwach wodonośnych. Sytuacja poprawi się, gdy będzie śnieżna, ale mało mroźna zima, a potem na wiosnę będzie dużo deszczów.
Ubiegły rok był bardzo suchy. Ten, choć chłodny, także do mokrych nie należał. I jeśli nie spadnie więcej deszczu lub śniegu, to jeziora nadal będą „chudnąć”. Wody brakuje przede wszystkim na Polesiu Lubelskim. Na Wyżynie Lubelskiej suszy się nie odczuwa. Źródła Bystrzycy wciąż biją w Sulowie i – jak zapewnia prof. Zdzisław Michalczyk, kierownik Zakładu Hydrografii UMCS – nic nie wskazuje, by miały wysychać. – To jedne z najwydajniejszych źródeł na Lubelszczyźnie – dodaje.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!