sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lubelskie

W skupie bez szans

Dodano: 19 sierpnia 2001, 22:03

Rolnicy mają ogromne problemy
ze sprzedaniem zboża
po zadowalających ich cenach. Ziarno nie spełnia wymogów Agencji Rynku Rolnego, najczęściej odjeżdżają więc spod skupu z kwitkiem.

Mieczysław Ciołek z Wilczopola przywiózł w piątek 37 kwintali zboża do młyna w Wierzchowiskach. Tu prowadzony jest skup pszenicy konsumpcyjnej z dopłatami ARR. Ale podobnie jak w innych firmach nie kupujących zbóż paszowych, raczej pustawo. Dlaczego? - 90 proc. zboża nie spełnia wymagań jakościowych. To z powodu fatalnej pogody, jaka była jeszcze do niedawna - mówi M. Ciołek. - Pszenicę przywiozłem na próbę.

Ziarno jest piękne, grube. Ale kilka mokrych i ciepłych dni wystarczyło by zaczęło kiełkować, jeszcze w stojących na polu kłosach.

- Jest tragicznie - ocenia Bogdan Kwieciński z Lubelskiej Izby Rolniczej. - Obowiązują parametry takie jak w Unii Europejskiej, a tam są inne warunki i metody uprawy. Prośby o obniżenie wskaźników pisaliśmy do premiera, ministra i wojewody.
Bez skutku. Obecnie proponujemy uruchomienie skupu zbóż paszowych na potrzeby powodzian, to trochę złagodzi sytuację.
Cena minimalna na pszenicę wynosi 510 zł za tonę. Do tego dochodzi 90 zł dopłaty. Tymczasem za ziarno nie spełniające parametrów otrzymuje się - jak w Motyczu - najwyżej 420 zł.


Artur Jonaszko, laborant:

Ponad trzy czwarte zboża przywożonego do skupu nie kwalifikuje się do zakupu z dopłatami. Tegoroczna deszczowa pogoda podczas żniw popsuła zboże i interesy tak rolnikom jak i młynarzom. Aby zboże nadawało się na mąkę, z której można upiec chleb bez zakalca, nie może mieć porośniętych ziaren. Drugim ważnym dla jakości wyrobów parametrem jest co najmniej 26-proc. zawartość glutenu. Jeśli w ziarnach widać już kiełki, trzeba je przeznaczyć na paszę.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO