niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Wąwolnica: Mieszkańcy i pilegrzymi chcą remontu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 czerwca 2009, 20:12

Chodnik przy ul. Kębelskiej jest w opłakanym stanie. Mieszkańcy są wściekli na zarządcę drogi. Inwestycja jest w planach na przyszły rok. O ile powiat zdobędzie pieniądze z Unii.

Chodzi o liczący ok. 150 metrów odcinek, od sklepu do posesji państwa Kunców, biegnący przy drodze powiatowej z Wąwolnicy do Poniatowej. Mieszka przy nim ok. pięćdziesięciu rodzin.

- Nie da się tędy normalnie chodzić - uważa Katarzyna Kolibska. Opiekuje się chorym synem, który oddycha przy pomocy respiratora. - Nie mogę wyjść z nim na spacer. Gdy wiozę syna w wózku, to na takich nierównościach rura od respiratora momentalnie się odpina i dziecko się dusi - dodaje.

Mieszkańcy mówią, że chodnik jest w takim stanie od dawna. - Lepiej by się chodziło po gołej ziemi, bo tu można sobie nogi połamać - mówi Waldemar Łuszczyński, były sołtys z tej miejscowości. - To skandal. Przecież mamy tu sanktuarium, tędy idą pielgrzymki do Kębła. To jest droga na cmentarz. Oglądają to tysiące ludzi. Co oni sobie pomyślą o tej naszej Wąwolnicy - denerwuje się.

- Moja mama ma 80 lat. Idąc tym chodnikiem do sklepu przewróciła się i pozdzierała kolana - dodaje Grzegorz Lipczyński, kolejny mieszkaniec ulicy. - Tu się nic nie robi. Jest tragicznie.

W sprawie chodnika wójt i radni gminy Wąwolnica interweniowali już kilka razy w Starostwie Powiatowym w Puławach. Bezskutecznie. Mieszkańcy mają już tego dosyć.

- Chętnie pojedziemy na rozmowę do starosty. Niech nas tylko zaprosi. Na razie to za każdym razem władze obiecują nam chodnik w przyszłym roku. I tak... co roku - żalą się lokatorzy z Kębelskiej.

W planach powiatu puławskiego budowa tego odcinka chodnika jest zaplanowana na 2010 rok. Czy tym razem obietnice zostaną spełnione? Nie wiadomo.

- Wszystko zależy od tego, czy uda się pozyskać pieniądze z funduszy unijnych - odpowiada Anna Nizioł, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Puławach. - Musimy liczyć na pomoc z zewnątrz, bo powiat nie jest w stanie sam udźwignąć ciężaru tej inwestycji. Mamy już 15 procent pieniędzy zapisanych jako wkład własny w wieloletnim planie inwestycyjnym powiatu. Resztę powinniśmy zdobyć z Regionalnego Programu Operacyjnego na początku 2010 roku. Myślę, że budowa mogłaby się rozpocząć na wiosnę - wyjaśnia Nizioł.

Do budowy chodnika obiecała się dołożyć gmina Wąwolnica
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pielgrzym
mieszkaniec
ja
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pielgrzym
Pielgrzym (25 czerwca 2009 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech idą do p. księdza, przecież on na tym najwięcej zyskuje.
Bo po dziurawym chodniku babcia skręci nogę i nie doniesie datków.
Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (24 czerwca 2009 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale za to jak to dumnie brzmi: "ciężar inwestycji" ha ha ha
Rozwiń
ja
ja (24 czerwca 2009 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kpina, kpina, kpina..... na 150 m odcinek chodnika musi składać się: powiat, gmina i Unia. Szkoda, że Pan redaktor nie zadał sobie trudu i nie zorientował się jaki jest koszt wykonania nawierzchni ok 200 m2 chodnika. Być może Pan Wójt i Pan Dyrektor wstydzili by się opowiadać o kawałku chodnika jak o wielomilionowej inwestycji.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!