poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Wbił się w przystanek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 sierpnia 2002, 21:36

Groźny wypadek w Kraśniku: Najciężej ranna kobieta przeszła trepanację czaszki, poszkodowani z lżejszymi obrażeniami wrócili już do domu

Do wypadku doszło o godz. 13.45 na ul. Janowskiej. - Ten bus już się zatrzymywał. I wtedy uderzył w niego tir - opowiada 13-letni Paweł Turkiewicz, świadek zdarzenia.
Halina Boś w czasie wypadku pracowała w kiosku położonym 10 metrów od przystanku. - Usłyszałam huk i wybiegłam zobaczyć, co się dzieje. Widziałam panią S., która wracała z pracy z mleczarni. Druga kobieta, która stała za przystankiem, po wypadku wybiegła strasznie krzycząc i zemdlała. Ja z koleżanką zaraz przyniosłyśmy rannym wodę i jakieś opatrunki z kiosku.
Kierowca mikrobusu należącego do prywatnej firmy transportowej skręcał na przystanek, na którym stały dwie kobiety. Zofia S., jedna z osób oczekujących na przystanku, zamierzała wsiąść do pojazdu. Przewrócony przez tira pojazd siłą rozpędu przesunął się jeszcze kilka metrów po ziemi i z impetem uderzył prosto w nią.
- Jej stan jest bardzo ciężki - przyznaje Feliks Maciejewski, lekarz dyżurny w kraśnickim szpitalu. Kobieta przeszła operację trepanacji czaszki.
Na miejscu wypadku szybko pojawiło się pogotowie. - Kogoś nawet reanimowali - dodaje Paweł Turkiewicz. - Ci, co wychodzili, byli bardzo zakrwawieni.
Paweł pokazuje nam poplamioną krwią koszulkę kierowcy, która wisi kilka metrów od zniszczonego przystanku.
W sumie, jak poinformowała policja, do szpitala trafiło 18 osób, w tym cztery ciężko ranne. Pasażerowie doznali licznych obrażeń ciała: potłuczeń, ran i obtarć skóry. Większość z nich po opatrzeniu została jednak zwolniona do domów. Pozostali pozostają na oddziale chirurgii.
- Mam sporo siniaków, pokaleczone ręce i bardzo boli mnie głowa. Na razie nie mogę się podnieść - mówi Marianna Dzierak.
Jakie były przyczyny wypadku? Mówi się o czterech możliwościach: kierowca tira mógł liczyć na to, że zmieści się obok busa, mógł usnąć lub zagapić się i wreszcie mogły nie zadziałać hamulce.
- Teraz będziemy badać stan techniczny obu pojazdów i rozmawiać z kierowcami. Obaj byli trzeźwi - zaznacza nadkomisarz Mirosław Pastucha z Powiatowej Komendy Policji w Kraśniku.
Na razie jednak nie będą mogli składać zeznań, gdyż kierowca busa jest ranny i przebywa w szpitalu, a kierowca tira jest Estończykiem i policja musi znaleźć tłumacza.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!