poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Węgiel na wagę złota

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 listopada 2005, 20:48

Kto chce mieć węgiel na zimę, musi zapisać się na społeczną listę. Składy opału świecą pustką. A przed bramą kopalni w Bogdance stoi długa kolejka ciężarówek. Na węgiel kierowcy czekają średnio trzy dni.

– Ludzie jak zwykle przypominają sobie o zimie dosyć późno. I wtedy zaczynają się problemy – tłumaczy Mirosław Taras, rzecznik prasowy Bogdanki.
Kopalnia już od kilku miesięcy informowała o planowanej podwyżce cen węgla. Wszystko po to, aby zachęcić klientów do wcześniejszych zakupów. Na darmo. 22 września ceny poszły w górę i... powstały kolejki. – To dlatego, że telewizja zaczęła trąbić o strasznych mrozach – uważa Andrzej Zawadzki, który w tym roku pierwszy raz ustawił się w kolejce po węgiel – Ludzie się przestraszyli i robią zapasy.
Ale nie tylko. Węgiel jest w tej chwili najtańszym źródłem ciepła. Tona „orzecha” kosztuje w Bogdance 317 zł, zaś „groszku” 292 zł. – Palę węglem, bo nie stać mnie na gaz – mówi Kazimierz Mróz. Chce kupić w kopalni 10 ton „orzecha”. I, żeby trochę zaoszczędzić, gotowy jest czekać do skutku.
– Zwykli klienci kupują u nas średnio 5-10 ton, hurtownicy po 30 i więcej – informuje Zbigniew Kamiński, kierownik działu sprzedaży w Bogdance. – Przyjeżdżają z całej Polski, bo u nas jest taniej.
Kamiński dodaje, że w tym roku zainteresowanie węglem jest większe niż w poprzednich latach. A możliwości kopalni są ograniczone. W ciągu doby wydobywa się od 21 do 24 tys. ton. – I wszystko sprzedajemy na pniu – mówi Kamiński. – Dla kogo nie wystarczy, ten czeka.
W lubelskim składzie opału Mitura lista oczekujących jest długa. – Teraz sprzedajemy o 30 proc. węgla więcej niż przed rokiem. Czekamy na „orzech” z Mysłowic. W poniedziałek powinien już być – zapowiada Zbigniew Mitura.
W węgiel można się także zaopatrzyć w Przedsiębiorstwie Handlu Opałem i Materiałami Budowlanymi w Lublinie. Ale nie wszędzie opał jest W składach w innych miastach regionu klienci tworzą społeczne listy. I czekają na dostawy nawet po kilka tygodni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!