sobota, 18 listopada 2017 r.

Lubelskie

Burmistrz Kocka: Koniec podstawówki w Górce. Rodzice: Nie! Protestujemy! I wygrali. Szkoła zostaje, ale będzie przekształcona w placówkę niepubliczną.

O likwidacji placówki rodzice i nauczyciele dowiedzieli się 9 stycznia. Do szkoły przyjechał burmistrz i oświadczył, że będzie ona działać tylko do końca roku szkolnego. Od września dzieci miałyby pójść do szkoły w Kocku. Jeszcze tego samego dnia rodzice zawiązali komitet protestacyjny, żeby bronić szkoły.
Udało się. - Nasza szkoła zostaje! - nie kryją radości rodzice uczniów Szkoły Podstawowej w Górce. Pod koniec stycznia komitet protestacyjny, jaki zawiązali w obronie szkoły, podpisał porozumienie z burmistrzem Kocka.
Na mocy zawartego kompromisu zostaną w szkole uczniowie od zerówki do trzeciej klasy. Do dyspozycji będą mieli dwie sale na parterze budynku. Natomiast na pierwszym piętrze będzie działał Zakład Aktywności Zawodowej.
- Szkołę przekształcimy w placówkę niepubliczną. Zarządzać nią będzie stowarzyszenie - mówi Lidia Mitura, przewodnicząca komitetu protestacyjnego.
- Burmistrz przekonywał nas, że za mało uczniów mamy, że za dużo go kosztuje utrzymanie szkoły - opowiada Stanisław Sikora, członek komitetu. - A ten budynek budowali nasi ojcowie, dziadkowie. Nie mogliśmy się z tym pogodzić - dodaje.
Obecnie do podstawówki w Górce uczęszcza 42 uczniów, choć budynek jest przygotowany na 190. - Ale gdyby zamknęli naszą szkołę, straciłyby nasze dzieci. Musiałyby codziennie dojeżdżać 30 km w jedną stronę - mówi Ewa Fijałek, mama 6-letniej Claudii. Mała Claudia nie chce nawet słyszeć o zmianie szkoły. - Mi się tu podoba - mówi.
- Zaczęliśmy protestować, bo w szkołach w Talczynie i Białobrzegach była taka sama sytuacja, ale im pozwolono przekształcić się w placówki niepubliczne. Też chcieliśmy mieć taką szansę - tłumaczy Mitura. Do swoich racji przekonali burmistrza.
- Zgodziliśmy się na to rozwiązanie. Szkoła zostaje - obiecuje burmistrz Tomasz Futera. Dodaje, że obecna sytuacja rujnowała gminę finansowo.
Rodzice zapewniają, że poradzą sobie z utrzymaniem szkoły. - Będziemy mieć 33 dzieci. Rocznie na każde dziecko dostaniemy 4,5 tys. zł subwencji. Zatrudnimy dwie nauczycielki i te pieniądze wystarczą - mówi Mitura.
- Żeby tylko burmistrz dotrzymał obietnicy - martwią się rodzice. (ewad)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!