czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Wilków: Ochotnicy z zagranicy i całej Polski pomagają powodzianom

Dodano: 12 lipca 2010, 20:16

Studenci, klerycy, więźniowie. Wolontariusze z całego kraju pomagają powodzianom z gminy Wilków. Kują tynki i sprzątają zalane domy. Poszkodowani mogą liczyć przede wszystkim na nich.

– Zaczynałam w Zastowie. Tam był dom do rozbiórki, z którego wynosiliśmy zalane sprzęty – mówi Kinga Grol, studentka z Lublina. – Następnego dnia trafiłam do Wilkowa. Tam skuwałam ściany młotem pneumatycznym i wynosiłam gruz. Później było już lżej, bo odesłano nas do malowania kościelnych ławek.
W gminie Wilków codziennie pracuje kilkudziesięciu wolontariuszy. W weekendy jest ich ponad stu. To nie tylko mieszkańcy regionu. Przyjeżdżają ludzie z Poznania, Łodzi, Ukrainy czy Białorusi. Akcję koordynują organizacje pozarządowe, skupione w inicjatywie "Razem Powodzianom”. W regionie pracą ochotników kieruje lubelskie Centrum Wolontariatu.

– Założyliśmy bazę w szkole w Chodliku – mówi Grzegorz Orłowski, koordynator pracujący w gminie Wilków. – Tam nocują wolontariusze i codziennie wyruszają do poszczególnych wsi. Sporo ludzi dojeżdża z Lublina i okolic. Każdy ochotnik może liczyć na nocleg, wyżywienie, odzież roboczą i narzędzia.

– Wolontariusze to wielka pomoc – mówi Sylwia Wesołowska z Lubomirki. – Nie stać mnie, żeby wynająć ludzi do skuwania tynków. Przyjechało jednak trzech chłopaków i kują. Bez nich nie dałabym rady.

– Mam wolny dzień, to przyjechałem pomóc – mówi Władysław Kosowski z Lublina, który pracuje w piwnicy domu pani Sylwii. – Zajmuję się udzielaniem porad prawnych, ale dziś chwyciłem za młotek. Pewnie nie ostatni raz.

– Przydałyby się narzędzia pneumatyczne – dodaje Jakub Olech z seminarium duchownego w Lublinie. – Podobno mają do nas dotrzeć. Na razie jednak robimy wszystko ręcznie.

Wolontariusze pomagają mieszkańcom całej gminy. Lokalni koordynatorzy zbierają informacje o potrzebujących.

– Trafiamy przede wszystkim do osób starszych lub samotnych – mówi Dariusz Wojciechowski, ochotnik z Lublina. – Jestem tu już piąty raz. Trzeba pomóc, bo ludzie sami nie dadzą rady. Wielu straciło wszystko i nie mają pieniędzy, żeby kogoś wynająć.

Czasami ochotnicy sami potrzebują pomocy. Brakuje przede wszystkim paliwa i samochodów, które mogłyby dowozić wolontariuszy. Transport finansowany jest głownie przez Centrum Duszpasterstwa Młodzieży w Lublinie, którego środki powoli się wyczerpują.
Czytaj więcej o:
jan nerka
ness
jan nerka
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jan nerka
jan nerka (24 lipca 2010 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ness' date='24 lipiec 2010 - 20:55 ' timestamp='1279997749' post='319636']
Jam Twoje sumienie...
podążaj za mną...
[/quote]

tedy czekaj przybędę.... bądź gotowe na spotkanie
Rozwiń
ness
ness (24 lipca 2010 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jam Twoje sumienie...
podążaj za mną...
Rozwiń
jan nerka
jan nerka (24 lipca 2010 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kim jestes człowieku przegladający tę stronę razem ze mną?
Rozwiń
im
im (24 lipca 2010 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomagam dostarczyć dary od indywidualnych ludzi do potrzebujących (!!!) .(wilków i okolice)

GG: 8966739
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (14 lipca 2010 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
tak jest, do pracy z nimi, niech odrobią to co dostali za darmo

W niedziele TV Trwam transmitowała msze z Jasnej Góry / Częstochowa
jaka tam kolejka z kopertami stała do ojca Rydzyka, za koperty dawał obrazek Czarnej Madonny
całe kosze kopert nazbierałi - dary serca, bochenki chleba, kwiatów, słoiki z miodem, różności...
I na to wszystko patrzeła na czarno ubrana rodzina" smoleńska", która uczestniczyła we mszy

kiedyś tam w dni powodzi w TV wywiad z jakąś pania co jej zalało dom, kamera pokazuję do słupa w chmielniku na łancuchu krótko przywiązaną krowę
(już napęczniałą) ..........co za gospodyni jak zwierze się utopiło na łańcuchu a ona w oknie domu narzeka
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!