czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Wólka: Autobusy PKS z poślizgiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 maja 2012, 22:34

 (Archiwum)
(Archiwum)

Nasz Czytelnik jeździ PKS z Lublina do Świdnika Dużego, ale na odcinku od Wólki Lubelskiej aż do końca trasy trwają teraz roboty drogowe.

We wtorek tuż przed planowanym odjazdem autobusu o godz. 14.30, pasażerowie dowiedzieli się, że nie pojedzie on z przyczyn technicznych.

– Jeszcze 15 minut wcześniej pasażerowie byli u dyspozytora ruchu, który zapewniał ich, że kurs się odbędzie – tłumaczy nasz Czytelnik. – Gdy pasażerowie domagali się wyjaśnień, usłyszeli, że nie o kłopoty techniczne chodzi, ale o to, że nie został wyznaczony objazd. Ale to też nie była prawda.

Jak twierdzi mężczyzna, na autobus pasażerowie mieli czekać dwie i pół godziny, gdyż kolejny kurs także miał zostać odwołany. – Interwencja pasażerów skróciła ten czas do godziny. Odjechaliśmy o 15.30 – relacjonuje nasz Czytelnik. Podkreśla, że autobus bez trudu pokonał remontowany odcinek drogi.

Co na to PKS Wschód? – Z tego co ustaliliśmy, to prace na tej trasie trwały do godziny 15. Później autobusy mogły przejeżdżać – podkreśla Barbara Drozd, kierownik dworca PKS w Lublinie.

Przewoźnik zapewnia, że nikt nie tłumaczył opóźnienia problemami technicznymi. Wyjaśnia za to, że zdarzały się już kursy, które trzeba było przerwać w trakcie podróży, bo autobus nie mieścił się na remontowanej drodze. Nie jest ona całkiem zamknięta, ale zdarza się, że można przejechać tylko jednym wąskim pasem.

– Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Jeśli nie mamy informacji, że droga jest nieprzejezdna, to autobusy są wysyłane – mówi Stanisław Polak, kierownik działu przewozów. – Ustalamy to sami na podstawie zgłoszeń kierowców.

Kierownik podkreśla, że zamieszanie z pracami drogowymi jest tak samo dużym utrudnieniem dla firmy, jak i dla pasażerów. – Gdybyśmy byli informowani o przejezdności drogi, to byłoby to dla nas duże ułatwienie. Moglibyśmy wszystko zaplanować – mówi Polak.

Co na to samorząd? – Nie sądzę, żeby tak szczegółowe informacje mogły być przekazywane przewoźnikowi – mówi Małgorzata Kotarska, naczelnik Wydziału Inwestycji i Funduszy Pomocowych w Starostwie Powiatowym w Lublinie. I dodaje, że przewoźnik może się sam kontaktować bezpośrednio z wykonawcą prac.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
czytelnik
o
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czytelnik
czytelnik (6 czerwca 2012 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Redakcji pogratulowac refleksu! Tekst ten pojawił się tydzień temu w piątek w wydaniu papierowym. Toczka w toczkę taki sam.
Rozwiń
o
o (6 czerwca 2012 o 20:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nie jest pierwszy raz, z tym autobusem zawsze jest jakis problem. ciągle się spóznia, albo w ogóle go nie ma. A w PKS-ie każdy mówi co innego, radzą żeby dzwonić do nich za każdym razem przed wyjazdem autobusu. BZDURA I BAJZEL!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!