wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lubelskie

Wózek dla Kingi i Martynki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 marca 2007, 17:37

Monika ma 19 lat i jeszcze się uczy. Trzy tygodnie temu urodziła przedwcześnie dwie dziewczynki. Nie mogła liczyć na pomoc rodziców, ale pomogli jej obcy ludzie.

Dzięki wsparciu szkolnego pedagoga znalazła schronienie w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w Kijanach.

- Pilnie poszukujemy wózka dziecięcego, głębokiego, dla bliźniąt z Kijan - napisała do redakcji Marta Studniarz z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Łęcznej.
Pojechaliśmy do ośrodka w podlubelskich Kijanach. Zobaczyliśmy tam dwie maleńkie córeczki Moniki - Kingę i Martynkę. Miały przyjść na świat dopiero w połowie kwietnia. Przyszły 7 marca.
- Ten miesiąc będzie dla Moniki najgorszy - mówi Marta Studniarz. - Dopiero złożyła wniosek o zasiłek z tytułu samotnego wychowywania dzieci i czeka jeszcze na wypłatę becikowego. A potrzeby dla dwójki dzieci są ogromne. - Becikowe wystarczyłoby zaledwie na wózek dla bliźniąt, nie mówiąc o pieluchach - dodaje Edyta Zielińska, pedagog i opiekunka społeczna 19-letniej Moniki.
Pobyt w ośrodku w Kijanach jest płatny. Miesięcznie kosztuje ok. 150 zł. Do pierwszych dni pobytu dopłaca PCPR. Mogą tam przebywać jednocześnie trzy rodziny. Takie, które dostaną skierowanie z centrum pomocy. Są nimi głównie ofiary przemocy w rodzinie, samotne matki, a nawet samotni ojcowie. Mają na miejscu pomoc pedagoga, a nawet prawnika. W tym samym budynku mieści się też ośrodek zdrowia. Podobnych miejsc wsparcia w całym województwie jest kilkanaście.
- Sprawy, z jakimi najczęściej się spotykam, to problem z rozpijaniem małoletnich, znęcanie się, pobicia, walka o alimenty - mówi Mirosław Ciołek, który udziela porad prawnych podopiecznym ośrodka w Kijanach. - Dochodzenie swoich praw w sądzie może ciągnąć się miesiącami. Po to też jest ten ośrodek, aby odseparować ofiarę od sprawcy.
Monika chce się dalej uczyć w szkole w Milejowie. - W przyszłym roku zdaję maturę - mówi. Cieszę się, że mam tutaj schronienie. Bo gdyby nie to, pewnie nie udałoby się.
Pracownicy PCPR szukają wsparcia dla ośrodka, gdzie się da - piszą do marketów, producentów, banku żywności. - Potrzebne są środki czystości, jedzenie, pościel, chodzik dla dziecka, a teraz ten wózek dla bliźniaczek - wylicza Marta Studniarz. Jeśli ktoś chciałby pomóc, prosimy o kontakt.

Adres: Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Łęcznej, ul. Górniczna 3, tel. 81 46 23 111 lub 81 46 23 112.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!