wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lubelskie

Wskrzesili zmarłą, by podyktowała testament?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 listopada 2013, 20:05

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Sędzia z Lublina zorganizowała intrygę, która doprowadziła nas do ruiny – przekonują właściciele działki pod Nałęczowem. Skończyli z długami i długoletnią batalią w sądach.

– Straciliśmy już ok. 400 tys. zł – mówi Krystyna Zaręba, właścicielka niewielkiej działki w Maszkach pod Nałęczowem. – To wydatki na ziemię, projekt pensjonatu i przygotowanie całej inwestycji. Syn musi teraz pracować za granicą, żeby spłacić długi.

Początki tej historii sięgają lat 90. Na trójkątnej działeczce stał dom Marianny Figlarskiej. Staruszka nie miała dzieci. Przekazała ziemię Skarbowi Państwa w zamian za rentę. Zmarła w 1991 roku. Przez lata wokół działki nic się nie działo.

Zwrot nastąpił w 1999 r., kiedy ówczesny starosta lubelski złożył do sądu wniosek o zasiedzenie działki przez… nieżyjącą od lat Mariannę Figlarską. – Skarb Państwa (…) ma uzasadniony interes prawny w tym, aby pani Figlarska nabyła przez zasiedzenie w/w nieruchomość – argumentował starosta. Sąd w Opolu Lubelskim wydał wyrok o zasiedzeniu i nieżyjąca Figlarska ponownie została właścicielką działki.

Potem – w 2000 roku – światło dzienne ujrzał „testament” spisany rzekomo w dniu śmierci staruszki. Miała ona przekazać swój majątek Jadwidze S. Świadkami spisywania testamentu mieli być matka obdarowanej oraz dwoje innych mieszkańców wsi.

Jadwiga S. stała się właścicielką parceli. Po jednej stronie miała działkę sędzi z Lublina. Po prawej parcelę ze starą remizą, którą właściciel chciał przebudować w rodzinny dom. Jadwiga S. torpedowała jednak jego plany.

– Była figurantką. Sama przyznała, że ten cały teren był „przyrzeczony” pani sędzi – mówi Krystyna Zaręba.

Nabywca remizy miał dość sąsiedzkich sporów i sprzedał nieruchomość Zbigniewowi Zarębie. – Syn chciał tam zbudować pensjonat. Wziął kredyt, zdobył unijną dotację. Projekt pensjonatu upadł, kiedy po roku sąd – na wniosek Jadwigi S. i protestów męża pani sędzi – nakazał przesunięcie granicy działki tuż pod ścianę remizy – opowiada Krystyna Zaręba.

Wtedy nieoczekiwany ruch wykonała jedna z kobiet, które miały być świadkami spisywania testamentu staruszki. W urzędowym oświadczeniu szczegółowo opisała okoliczności, w jakich powstał „testament”.

– Dokument podyktowała mi sędzia. Mówiła, że to przysługa dobrosąsiedzka. Jako prawnik gwarantowała, że nie będę miała kłopotów – dodała kobieta.

Prokuratura uznała, że takie oświadczenie to za mało, a sprawa jest przedawniona. Skończyło się na umorzeniu. Agencja Nieruchomości Rolnych w imieniu Skarbu Państwa próbuje odzyskać ziemię po Figlarskiej. Sprawa toczy się w sądzie w Opolu Lubelskim, tym samym, który wcześniej przyznał ziemię dawno zmarłej staruszce i uznał jej testament.

– Staraliśmy się o przeniesienie sprawy poza apelację lubelską, ale bez skutku – rozkłada ręce Krystyna Zaręba.

• Szczegóły sprawy w piątkowym Magazynie.

O kłopotach rodziny Zarębów opowiadała „Sprawa dla reportera” w TVP1. Program można obejrzeć w tym miejscu:

http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/sprawa-dla-reportera/wideo/07112013/12737408
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
miki
Zofia Homa
Tony
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

miki
miki (13 stycznia 2017 o 12:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w moim przypaku ta sedzia sfalszowala protokul by osoba zeznajaca przeciwko mnie nie byla scigana  za falszywe zeznania i udzielila pomocy by ta osoba mogla dalej wyludzac nagralem przebieg rozprawy
Rozwiń
Zofia Homa
Zofia Homa (29 listopada 2013 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trybunal Konstytucyjny niech zbada "czy immunitety"  nie sa sprzeczne z Konstytucja?

Bo  mamy rowbych u rowniejszych a idac dalej bezkarnych NADLUDZI co jest sprzeczne z zasada rownosci wobec prawa!

Rozwiń
Tony
Tony (14 listopada 2013 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No jasne jak to zawsze bywa, jak już trzeba wszcząć postępowanie w sprawie czy to policjanta czy urzędnika, to zaraz sprawa się przedawnia. Ja bym sprawdził dokładnie to przedawnienie, bo to jakiś WAŁ

!! Zwykłego Polaka to, żeby 1 dzień do przedawnienia został to go wezwą i nie odpuszczą.
KOLESIOSTWO I UKŁADY!!

Rozwiń
POgromca komuchów
POgromca komuchów (13 listopada 2013 o 07:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak ja nienawidzę tego kraju, ponieważ jestem  "białym murzynem" pomimo, że jestem polakiem

Niestety żyd kaszubski z całą tą POst-soviecką- POlszewią i żydokomuną taką nam POLSKĘ  " zgotowali " muszą w końcu odejść !!!!

Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2013 o 20:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak ja nienawidzę tego kraju, ponieważ jestem  "białym murzynem" pomimo, że jestem polakiem

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!