poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Wyliczyli na chłodno i będzie zimno

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 września 2006, 19:06

Niemal cały Milejów: mieszkańcy bloków, gminni urzędnicy, uczniowie i nauczyciele w szkołach oraz lekarze w przychodni zdrowia mają ciepłą wodę w kranach i gorące kaloryfery dzięki zakładowi przetwórczemu Fructo Maj. Ale spółce nie opłaca się produkcja ciepła. Zakład zastanawia się czy nie przestać podgrzewać wodę i kaloryfery.

Zimą Milejów może być najzimniejszym miejscem w regionie. Ale chodzi o temperaturę w pomieszczeniach, nie na dworze.. Jest niebezpieczeństwo, że nie ogrzeją ich kaloryfery i nie będzie gorącej wody.
Już wiosną zakład Fructo Maj, który produkuje ciepło na kilka dni przykręcił kurki z ciepłą wodą. Wtedy tłumaczono to konieczną konserwacją urządzeń. Ale w Milejowie głośno mówi się o oszczędnościach jakich szuka zakład, a każdy dzień bez ciepłej wody w domach i urzędach to mniej spalonego opału w zakładzie.
- Produkcja ciepła jest ekonomicznie nieuzasadniona, miała charakter społeczny - nie kryje Adam Walczak, dyrektor ds. technicznych Fructo Maj. - Ciepło sprzedajemy po kosztach wytworzenia.
Dyrektor wspomina także o przestarzałej instalacji ciepłowniczej, która nie była remontowana od wielu lat.
Podczas rozmów jakie prowadzili przedstawiciele zakładu, wójt gminy i prezes Milejowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wspominano o możliwości wyłączenia kotłowni zasilającej Milejów. Zakład miałby zbudować mniejszą, ekologiczną kotłownię i tylko na swoje potrzeby.
- Teraz kotłownia, która emituje dużo zanieczyszczeń spala 30 ton miału na dobę, co kosztuje rocznie milion zł - mówi Tomasz Suryś, wójt Milejowa. - Możemy wybudować kotłownię na potrzeby urzędu, GOK czy przychodni. Spółdzielnia mieszkaniowa powinna szukać środków na budowę własnej. Ale do odcięcia ciepła z zakładu droga jeszcze daleka - uspokaja.
- Mówiło się, że Fructo Maj przestanie grzać w kwietniu 2007 roku - twierdzi tymczasem Jacek Ryś, prezes Milejowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Trzeba koniecznie podjąć jakieś działania. A zabezpieczenie dostaw ciepła mieszkańcom to obowiązek gminy. My jesteśmy zbyt małą spółdzielnią, aby sobie poradzić z tym problemem.
A problem z brakiem ciepła dotknie nie tylko mieszkańców MSM ale także wspólnot mieszkaniowych. W sumie może marznąc ponad 1000 osób. - Na razie nic się nie dzieje w kierunku odcięcia ciepła - uspokaja dyrektor Walczak. Ale w Milejowie niepokój narasta.
- Będziemy się trząść z zimna, choć regularnie płacimy za ciepłą wodę - martwią się emerytki z ul. Partyzanckiej 26. - Z czego mamy zapłacić i założyć piecyk gazowy, jak mamy 600 zł emerytury. Dlaczego spółdzielnia przez tyle czasu nie wybudowała kotłowni?
- Regularnie płacę, niech odcinają tym, co nie płacą - denerwuje się pan Grzegorz z ul. Topolowej. - Co będzie jak zostaniemy bez ciepła w zimie - martwi się pani Beata, matka szóstki dzieci.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!