czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Wypadek w Bogucinie: Policja szuka kierowcy winnego śmierci Sylwka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 września 2010, 15:54

Policja szuka kierowcy, który dziś rano w Bogucinie na trasie Lublin-Warszawa śmiertelnie potrącił idącego do szkoły 14-latka. - Sylwka znaleziono niedaleko przystanku. Na plecaku miał ślady zielonego lakieru samochodowego - opowiada Jan Jóźwiak, ojciec chłopca.

Do tragedii doszło dziś około godz. 7.40 rano. Gimnazjalista szedł na przystanek autobusowy, skąd gimbusem miał pojechać do szkoły w Garbowie. Chłopiec miał do przejścia tylko kilkaset metrów trasą warszawską.

- Po godzinie ósmej Sylwester miał rozpocząć lekcje – mówi Mirosław Kwiatek, dyrektor zespołu szkół w Garbowie. – Gimbus przyjechał bez niego. Zaraz potem pojawiła się policja.

Kilka minut po Sylwku z domu wyszedł jego brat, Piotrek. Znalazł Sylwka niedaleko przystanku ,leżącego w kałuży

- Kierowca, który go potrącił zostawił Sylwka na pastwę losu – rozpacza siostra 14-latka. – Zostawił go na ulicy jak psa. Czy to jest człowiek? Przecież mógł wezwać pomoc. Może wtedy brata udałoby się uratować.

14-latek był reanimowany na miejscu wypadku w Bogucinie. Później trafił do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Lekarzom nie udało się go uratować.

- Z powodu rozlicznych urazów wielonarządowych akcja reanimacyjna nie powiodła się - informuje Agnieszka Osińska, rzeczniczka DSK.

Policja podejrzewa, że chłopiec został potrącony przez pojazd, a kierowca uciekł z miejsca wypadku. Nie znaleziono jednak żadnych elementów po samochodzie.

- Mój syn miał na plecaku ślady zielonego lakieru - mówi Jan Jóźwiak, ojciec chłopca.

Policjanci apelują do osób, które mogły być świadkami wypadku. Są proszone o kontakt tel. (81) 756-17-97 (dyżurny Policji KP Niemce) lub 997.

Wkrótce więcej informacji i wideo z miejsca wypadku
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Bogucin ^^
Bogucin ^^
ja
(56) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bogucin ^^
Bogucin ^^ (9 września 2010 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Bogucin ^^' date='09 wrzesień 2010 - 16:22 ' timestamp='1284042123' post='344274']
je***y człowieku;/
rodzice dziecka zapier***aja zeby wychowac je a ty sie pytasz gdzie byli...
zrozum nie zyje dziecko z winy kierowcy... nie rodziców
odpier*** sie od nich !!!!
[/quote]
Rozwiń
Bogucin ^^
Bogucin ^^ (9 września 2010 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' date='07 wrzesień 2010 - 18:02 ' timestamp='1283875322' post='342920']
a gdzie byli rodzice dziecka, no pytam sie gdzie? mogli zabrac dziecku do szkoly swoim samochodem a jak nie maja to poprosic sasiadow przeciez to jeszcze niepelnoletnie dziecko bylo
[/quote]



je***y człowieku;/
rodzice dziecka zapier***aja zeby wycjowac je a ty sie pytasz gdzie byli...
zrozum nie zyje dziecko z winy kierowcy... nie rodziców
odpier*** sie od nich !!!!
Rozwiń
ja
ja (9 września 2010 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
masakra cosie dzieje na tym świecie strach gdziekolwiek wychodzic nawet do szkoły bo można wyjść z domu i już do niego nie wrócić
Rozwiń
;(
;( (8 września 2010 o 20:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A zresztą nawet ten który to zrobił, najpierw by wezwał pomoc, a potem zwiał, to na pewno by się odmieniło zakończenie tej historii... Ja jeszcze nie wierzę, jeszcze to do mnie nie dociera, chociaż są łzy, jest ból, ale jeszcze nie tak duży. Nie wiem, co się ze mną dzieje... to chyba ten szok...
Rozwiń
;(
;( (8 września 2010 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszyscy ludzie, którzy tamtędy wtedy przejechali, są praktycznie tak samo winni jak ten. co potrącił Sylwka. wszyscy. ich też powinno zżerać sumienie, i to niemożliwe, żeby chociażby ten. co jechał za tym sku***synem nic nie zauważył. to jest nierealne. bo już z daleka było widać, że coś się dzieje, a żadnych służb nie było. ale oczywiście łatwiej było sobie pomyśleć, że przecież kto inny się zatrzyma.
Dziś rano, kiedy tata Sylwka przyszedł na przystanek w czasie, gdy my tam czekaliśmy, po prostu nas zatkało. Brakło słów. Bo co było powiedzieć?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (56)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!