poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lubelskie

Wyszedł kwas z kwasem

  Edytuj ten wpis

Pracownica sanepidu w Łosicach chciała firmowym kwasem azotowym wypalić perz na swojej działce. 20 litrowych
butelek ze żrącą substancją zostawiła bez opieki na polu. Zgodę na zabranie niebezpiecznej substancji z pracy dał jej kierownik.


Pojemniki znalazł na polu jeden z okolicznych rolników. Żrąca substancja leżała tuż przy drodze. Wczoraj powiadomił policję.
– Po zlikwidowanym laboratorium pozostały nam odczynniki – mówi Stanisława Ignaciuk, p.o. dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łosicach. – Postanowiliśmy nieco zaoszczędzić na kosztach ich utylizacji. Wyraziłam więc zgodę, aby koleżanka wzięła przeterminowany kwas do wypalenia chwastów. Jest chemikiem, umie się z nim obchodzić.
Strażacy zabrali wczoraj butelki z kwasem i przewieźli je do Komendy Powiatowej Policji w Łosicach. Sprawą zainteresował się już zastępca wojewódzkiego inspektora sanitarnego. Resztkę odczynników zlecił przekazać do zakładu utylizacji w Siedlcach.
– Gdyby kwas dostał się w ręce dziecka, mogłoby to się skończyć tragedią – mówi Monika Jakubiak z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie. – Pewnie będą jakieś konsekwencje służbowe. Może pouczenie lub nagana. Czekamy na wyjaśnienia pisemne od pracownicy z Łosic. (pim)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!