wtorek, 25 kwietnia 2017 r.

Lubelskie

Zającom i kuropatwom grozi wyginięcie. Lubelskie wydało 200 tys. zł

Dodano: 16 grudnia 2010, 16:47

Zimę spędzą w przygotowanych dla nich legowiskach, a wiosną zamieszkają w lasach i na polach.
Władze województwa wydały 200 tysięcy na zakup zajęcy i kuropatw, których w naszym regionie jest w ostatnich latach coraz mniej.

– W ostatnich latach liczba kuropatw i zajęcy zmniejszyła się u nas nawet dziesięciokrotnie – mówi Tomasz Mizura z Departamentu Rolnictwa i Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. – Ma na to wpływ duża liczba zwierząt drapieżnych, bezpańskich kotów i psów, które zabijają te gatunki, a także chemizacja rolnictwa.

Z tego powodu władze naszego województwa zdecydowały się kupić kuropatwy i zające, by na wiosnę wypuścić je do lasów. 1060 kuropatw i 230 zajęcy przezimuje w specjalnych legowiskach. Zające są już tam od połowy listopada, wczoraj "kwaterowano” kuropatwy.

– Umieszczamy w osobnych wolierach osobniki męskie i żeńskie, by nie doszło teraz do połączenia w pary – wyjaśnia Andrzej Gaweł z Koła Łowieckiego "Bażant” w Bełżycach.

– Chcemy, by późną zimą albo wiosną, już na wolności, kuropatwy hodowlane połączyły się w pary z dzikimi – dodaje Gaweł. – Wtedy ich potomstwo będzie miało geny obu grup i dzięki temu łatwiej przetrwa w naturze. Okres lęgowy zaczyna się na początku maja.

Urzędnicy marszałka liczą, że dzięki takim akcjom uda się zahamować proces wymierania gatunków. – Program odbudowy zwierzyny drobnej prowadzi na razie tylko kilka województw w kraju – zaznacza Tomasz Mizura.

Dodatkowo, aby uratować zagrożone gatunki, koła łowieckie otrzymały zakaz odstrzału mniejszych zwierząt i nakaz ograniczenia liczby drapieżników w ciągu najbliższych pięciu lat.

W tym roku na akcję – zakup zwierząt i niezbędnych urządzeń – samorząd wydał 200 tysięcy złotych.
– Jedna kuropatwa kosztuje ok. 40 zł, za to zając aż 400 zł – wylicza Mizura. – To dlatego że hodowla zajęcy jest bardzo trudna i w Polsce są tylko trzy fermy tych zwierząt – dodaje.
Czytaj więcej o:
misterZ
k
q
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

misterZ
misterZ (19 grudnia 2010 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba już nie mieli o czym pisać...
Rozwiń
k
k (18 grudnia 2010 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='obserwator' timestamp='1292610609' post='407460']
Wydaje mi się, że główną przyczyną "ginięcia" zajęcy, bażantów i kuropatw jest nadmierna populacja lisów, która rozrosła się po regularnych corocznych szczepieniach lisów przeciw wściekliźnie. Te akcje szczepień kosztują grube pieniądze.
[/quote]
A mysliwi tlumacza to tak: za malo zajecy- trzeba wybic lisy i inne drapiezniki. Polowanie czas zaczac! Po kilku latach, gdy zabraknie drapieznikow, bedzie czas polowan na zajace bo "szkodnik" sie namnozyl. Polowanie czas zaczac! Po czym znowy zabraknie zajecy, za co bedzie mozna winic lisy. Tymczasem wystarczy przestac ingerowac, zapewnic gatunkom odpowiednia przestrzen zyciowa, i Matka Natura sama sobie poradzi z ustabilizowaniem liczby osobnikow.

Mysliwi to banda pijaczkow, ktorzy NIE MAJAC POJECIA o ekologii (ekologia to nauka o zaleznosciach pomiedzy gatunkami i ich ekosystemem, a nie przytwierdzanie sie lancuchem do drzewa!) dorabiaja sobie jakas ideologie, zeby wytlumaczyc sobie dewiacje, jaka jest chec zabijania. (Pewien mysliwy powiedzial mi, ze "ludzie dziela sie na ofiary i drapiezniki" Ja- jako, ze nie poluje- jestem ofiara, a on jest drapieznikim, wiec polowac musi, bo tak mowi mu jego pierowtny instynkt drapieznika. Na moje pytanie, czy skoro kieruje sie w zyciu atawistycznymi popedami, to swoja przyszla zone zlapal za wlosy, zaciagnal do jaskini, po czym zgwalcil - bo przeciez instynkt seksualny jest najmocniejszym popedem- nie odpowiedzial nic.
Rozwiń
q
q (18 grudnia 2010 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za dużo jest lisów!
Kiedyś po wsiach biegały bezpańskie psy a teraz biegają bezpańskie lisy.
W nocy gdzie nie zaświecisz latarką tam co najmniej kilka park oczu się na ciebie patrzy.

Chłopy po wsiach bażanta, kuropatwy czy zająca to już latami nie widzieli. Zarazem coraz częściej widują lisy pod własnymi domami.
Spotkałem się wręcz błagalnymi prośbami o odstrzał tych pasożytów.
Rozwiń
Gość
Gość (18 grudnia 2010 o 07:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1292621555' post='407578']
jakiś tępak kilka lat temu zaczął chronic lisy podając im szczepionke , spowodował tym niesamowite zakłocenia w bioptopie , nastąpił przerost populacji lisów ponad mozliwosci środowiska , nadmierny przyrost lisów spowodował spadek populacji zająców i kuropatw , przepiórek i innego drobnego ptactwa do stanu prawie zerowego i nadal jaki tepak szczepi lisy i choduje im pokarm który wypuści na wiosnę
[/quote]


Lisy biegają po wsiach, ale w kurnikach pusto więc co mają jeść.Świnię mordować może tylko "psycholog" żeby besstresowo,karpia również,a jak poluje watacha zestresowanych polowników żądnych krwi prominentnych urzędasów i rozdartych często pod wpływem naganiaczy na zające już takie zasady nie obowiązują tylko churaaaa.
Rozwiń
Gość
Gość (17 grudnia 2010 o 22:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jakiś tępak kilka lat temu zaczął chronic lisy podając im szczepionke , spowodował tym niesamowite zakłocenia w bioptopie , nastąpił przerost populacji lisów ponad mozliwosci środowiska , nadmierny przyrost lisów spowodował spadek populacji zająców i kuropatw , przepiórek i innego drobnego ptactwa do stanu prawie zerowego i nadal jaki tepak szczepi lisy i choduje im pokarm który wypuści na wiosnę
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24