sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Zamurowało go na amen

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2007, 18:18

Jerzy Pocheć czuje się skrzywdzony przez opolskich urzędników. Kilka lat temu pozwolili sąsiadce na wybudowanie domu. I stoi. Tyle że na jego fundamentach.

Wcześniej kazali mu zamurować okna.

Jerzy Pocheć wraz z rodziną mieszka w ponadstuletnim budynku przy ul. Piłsudskiego.
- Nasze życie stało się koszmarem, kiedy na sąsiedniej działce zaczęto budować dom. Pozwolenie wydał starosta opolski w 2003 r. Sąsiadka postawiła dom na moim fundamencie, który ścianą wchodzi mi w dach. Przez to nie mam szans na zmianę dachu - załamuje ręce Jerzy Pocheć.
Panu Jerzemu kazano też zamurować okna. Kiedy tego nie zrobił, ukarano go finansowo i postawiono ścianę przy samych oknach. - Z jednej strony dom ma wszystkie okna zabudowane. Jak my mamy żyć w pokojach bez światła? - mówi Pocheć.
Pocheć z rodziną walczył o sprawiedliwość w opolskim sądzie, u lubelskiego i krajowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej, przed sądami w Warszawie. - Ale wszyscy trzymali stronę urzędników. Nawet nie chcieli naszych dokumentów oglądać - mówi pan Jerzy.
- Starostwo wydało pozwolenie na budowę zgodnie z obowiązującym prawem - zapewnia Zenon Rodzik, starosta opolski. - Pan Pocheć występował do wojewody lubelskiego, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, głównego inspektora nadzoru budowlanego i nasza decyzja została utrzymana w mocy.
Zgodę na budowę wydał też wojewódzki konserwator zabytków. - Pozwolenie konserwatorskie nie jest jedyne i przesądzające. Konserwator nie patrzy na prawo budowlane, a jedynie na to, czy według projektu budynek harmonijnie wpisuje się w architekturę. Na prawo budowlane patrzy starosta - mówi Dariusz Kopciowski z biura konserwatora.
Projekt przewidywał, że wszystkie budynki przy ul. Piłsudskiego muszą być równe. Ten dobudowany jest jednak wyższy o ok. 3 m od pozostałych. - Dziwne, że nadzór w ogóle przyjął budynek, który nie zgadzał się z projektem. Gdy następuje odstępstwo od projektu, to powinien zarządzić kontrolę - dodaje Kopciowski.
Zastępca powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Opolu zapewnia, że budynek jest zgodny z projektem i z prawem budowlanym. - Potwierdziły to sądy, podobnie jak sprawę zamurowania okien. To jaki on jest pokrzywdzony? - kwituje Jerzy Gawik, zastępca powiatowego inspektora.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!