wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Zapomnij o dymku przy piwku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 stycznia 2010, 17:06

Sejmowa Komisja Zdrowia chce całkowitego zakazu palenia w restauracjach, pubach i na stadionach. Podobnie na przystankach autobusowych i w urzędach. Nowe przepisy mają wejść w życie jeszcze przed wakacjami.

Najwięcej emocji szykowana zmiana przepisów budzi wśród restauratorów i ich klientów. – Palacze będą niezadowoleni, a osoby niepalące odetchną z ulgą – mówi Wojciech Meryk ze Sport Pub w Lublinie. – Jak to odbije się na właścicielach lokali – trudno powiedzieć. Ja w każdym razie jestem za wprowadzeniem zakazu.

– A dla mnie jest to jawna dyskryminacja palaczy – mówi Maciek Buczyński z Lublina. – Dlaczego w lokalach nie mogą być wydzielone miejsca, gdzie można spokojnie wypić piwo i zapalić papierosa?

Posłowie tłumaczą, że nie chcieli wypowiadać wojny zwolennikom dymka, a uchronić pozostałych od biernego palenia.

– Projekt jest kontrowersyjny – przyznaje Joanna Mucha, posłanka PO i członek Komisji Zdrowia. – Zgodnie z propozycjami, zakaz palenia będzie dotyczyć nie tylko lokali gastronomicznych, ale i przystanków autobusowych, dworców czy obiektów sportowych.

Sama posłanka przyznaje, że 13 listopada rzuciła – po raz kolejny – palenie i jest za wprowadzeniem tej ustawy.

Sejmowa komisja zastanawiała się, czy nie wprowadzić zapisu, który pozwalałby właścicielom małych lokali wybrać, czy będzie się w nich palić. A właściciele dużych restauracji decydowaliby o wydzieleniu sal dla palących. Jednak oba pomysły upadły.

Tymczasem od ponad roku działa w kraju kampania Polska bez Dymu. Tylko w Lublinie włączyło się w nią ponad 60 lokali. – Kampania powstała z myślą o ochronie biernych palaczy. To przede wszystkim osobom niepalącym chcemy zapewnić przestrzeń wolną od dymu tytoniowego – mówi organizator kampanii Magda Petryniak.

I dodaje:  Zakaz palenia w miejscach publicznych wprowadziło już 12 państw Unii Europejskiej. Zakazy przynoszą skutek. W rok po wprowadzeniu zakazu palenie rzuciło 0,5 mln Włochów i 10 proc. Irlandczyków. Jest szansa, że wkrótce zmaleje liczba palaczy w Polsce, która dziś szacowana jest na 10–11 mln.

Tymczasem Michał, który od kilku lat mieszka w Northampton w Wielkiej Brytanii mówi, że podobnie jak większość mieszkańców wysp nie jest zadowolony z wprowadzonego tam całkowitego zakazu palenia.

– Żeby zapalić, trzeba wyjść na dwór, lub latem palić w ogródkach piwnych na dworze – mówi. – Z drugiej strony rozumiem osoby niepalące. Po co ich na siłę uszczęśliwiać dymem tytoniowym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
były palacz
nibylandia
nie paląca
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

były palacz
były palacz (10 lutego 2010 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja paliłem papierosy i wtedy nie wyobrażałem sobie piwka bez papierosa a teraz jak nie pale to dopiero wiem jak naprawdę smakuje piwo
Rozwiń
nibylandia
nibylandia (11 stycznia 2010 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uważam, że to dobry pomysł z zakazem palenia w miejscach publicznych. Restauracje są dla wszystkich, więc palacze powinni mieć to na uwadze,że w pobliżu ich stolika może ktoś być niepalący, więc kultura nakazuje wyjść i zapalić gdzie indziej.
Ja osobiście nie palę i niestety ubolewam nad tym,że nie ma wystarczająco dużo fajnych miejsc(restauracji, kawiarni), gdzie mogę spokojnie się wybrać,wiedząc,że nie prześmierdnę i nie będzie mnie zaraz bolała głowa od dymu papierosowego...
Zaciekli palacze zaraz powiedzą,że mogę siedzieć w domu/nie przychodzić jak mi coś nie pasuje. I wielce się burzą, że ktoś chce ich zdyskryminować poprzez ten zakaz. Zauważcie,że do tej pory to osoby niepalące były dyskryminowane! Po prostu nie zmuszajcie nas niepalących do biernego palenia skoro wybraliśmy inaczej - czytaj : zdrowsze życie.
Rozwiń
nie paląca
nie paląca (11 stycznia 2010 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
problem można rozwiązać nie wprowadzając tak rygorystycznych ustaw. inne kraje rozwiązały problem. mamy XXI wiek i na rynku pojawiły się urządzenia filtrujące dym tytoniowy w 99,997%. czemu inne kraje korzystają z tym rozwiązać a Polacy nie?
Rozwiń
kent
kent (11 stycznia 2010 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten przepis będzie od razu w dużej części martwy. Bo wyobraźcie sobie chociażby taką sytuację. Jesteśmy na Śląsku, tuż obok kopalni węgla. Górnicy wychodzą po pracy na powierzchnię i wielu z nich udaje się do pobliskiego pubu na piwo (taka tam tradycja). Do piwa niemal każdy zapala papierosa. I teraz niech przyjdzie jakiś mądrala w garniturze i zechce tym górnikom powlepiać mandaty.

Śmieszą mnie te wywody o zakazie palenia na przystankach. Bo co to znaczy "palić na przystanku"? Czy jeśli na Placu Litewskim stanę sobie pod "baobabem" i wcale nie czekam na autobus, to palę na przystanku, czy nie? Kto będzie decydował o tym dokąd sięga strefa przystankowa i gdzie się kończy? Wszystko to będzie zapisane w ustawie? No to gratuluję parlametarzystom doskonałego humoru i braku innych, pilniejszych spraw do załatwienia.

A już w ogóle nie z tej ziemi są argumenty, że teraz to będzie można pójść do pubu z dziećmi, bo nie będzie dymu. Ludzie, czy wy uważacie że pub, a więc miejsce w którym przede wszystkim podaje się alkohol, to najlepsze miejsce aby zabierać tam dzieci? Weźmiesz małolata ze sobą, golniesz sobie piwko albo 100 ml (dzieciak oczywiście wypije colę) i zaraz jakiś "życzliwy" doniesie gdzie trzeba, że sprawujesz opiekę nad dzieckiem pod wpływem alkoholu. I kto wtedy będzie miał najbardziej umoczone?
Rozwiń
Jazkotkiem
Jazkotkiem (11 stycznia 2010 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
maverick napisał:
ludzie co wy piszecie? jaka dyskryminacja palcych?!!! dyskryminacja to byla do tej pory ale tej niepalacej wiekszosci!!! wreszcie konczy sie wdychanie smrodu przy pizzy czy obiedzie w restauracji!! nikt nikomu nie broni palenia- jesli jest na tyle glupi zeby sie zabic to jego sprawa. jak ma ochote zapalic to niech wyjdzie z knajpy na dwor, albo poza przystanek. a ze jest mroz albo pada? jego wybor. moze nie palic. uwazam ze powinno sie jeszcze wykonac kolejny krok i osobom palacym podniesc o 50% skladke na ubezpieczenie zdrowotne. dlaczego mam placic za leczenie ich raka pluc, zoladka, krtani, zawaly i inne darmowe dodatki do paczki papierochow


Się zgadzam.


A już kompletną bzdurą są zapisy w prawie o obowiązkach nałożonych na pracodawcę o konieczności zorganizowania miejsca do palenia.
Ja na ten przykład, chcę zorganizowanego miejsca w zakładzie pracy do uprawy JOGI, w czasie gdy inni palą. Bo ja muszę, bo mnie to relaksuje, bo inaczej nie umiem pracować. Paranoja.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!