wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Zaskakujący ciąg dalszy głośnej sprawy przemytników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 marca 2008, 19:55

Dziewięciu mężczyzn podejrzanych o przynależność do gangu przemycającego papierosy na wielką skalę wyszło na wolność.

Sąd puścił nawet tych, których policjanci złapali na gorącym uczynku.

Policjanci z lubelskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego przed trzema tygodniami przyłapali w Toruniu pięć osób. Mężczyźni ładowali na TIR-a papierosy z kontrabandy. Policja przekazała potem mediom efektowną fotografię, na której stoją pod ścianą pilnowani przez antyterrorystów w kominiarkach.

W ciągu kilku następnych dni funkcjonariusze zatrzymali kolejnych 20 osób. W Rzeczycy pod Międzyrzecem Podlaskim policjanci znaleźli majątek zgromadzony przez szefów gangu. 11 mln zł ukryli w bańkach po mleku i zakopali. W tej miejscowości mieszkało dwóch zatrzymanych mężczyzn.

Śledztwo dotyczące gangu prowadzili wraz z policjantami prokuratorzy z lubelskiego oddziału do zwalczania przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej.

Wystąpili do Sądu Rejonowego w Lublinie o aresztowanie podejrzanych. I taka decyzja zapadła. Ale aresztowani bądź ich adwokaci napisali odwołania. Niektórzy z powodzeniem. Sąd Okręgowy uchylił areszty 9 osobom.

- Ta decyzja jest ostateczna. Nie możemy się odwoływać - mówi Andrzej Markowski, naczelnik lubelskiego oddziału Prokuratury Krajowej.

Zwolnieni, to głównie kierowcy, którzy zajmowali się przerzucaniem papierosów przez granicę. Sędziowie uznali, że przetrzymywanie ich w areszcie jest zbyt daleko idącym środkiem zapobiegawczym. Za kratkami zostało jeszcze 15 osób.

Śledczy twierdzą, że w Polsce nie było jeszcze szajki przemycającej papierosy na tak dużą skalę. Przemyt szedł dwoma szlakami. Pierwszy prowadził z krajów dawnej Wspólnoty Niepodległych Państw przez Polskę do krajów Europy Zachodniej, w tym Wielkiej Brytanii. Drugim szlakiem papierosy płynęły do polskich portów z Chin. I znów punktem docelowym była Europa Zachodnia.

Za szefa grupy policjanci uważają 49-letniego Franciszka T., ps. "Wujek”, właściciela firmy transportowej z Lublina. Mężczyzna wpadł na samym końcu. Niemiecka policja zatrzymała go w Aachen. Informację, gdzie jest podejrzany, przekazali jej policjanci z Centralnego Biura Śledczego. Nie został jeszcze deportowany do Polski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
TAK SOBIE MYŚLĘ
m
cf
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

TAK SOBIE MYŚLĘ
TAK SOBIE MYŚLĘ (26 marca 2008 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PO CO ICH ZATRZYMYWAĆ I UTRZYMYWAĆ ZA PIENIĄDZE PODATNIKÓW? ZASĄDZIĆ STOSOWNĄ KARĘ PIENIĘŻNA Z NAWIĄZKĄ ŻEBY W PRZYSZŁOŚCI SIĘ NIE OPŁACIŁ TEN PRECEDER I SPRAWA ZAŁATWIONA. PRZECIEŻ TO NIE SĄ ROZBÓJNICY GROŹNI DLA OTOCZENIA.A WIĘZIENIA I TAK MAMY PRZEPEŁNIONE ROZBÓJNIKAMI.
Rozwiń
m
m (26 marca 2008 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak kazdy polak znasz sie swietnie na prawie, co? wiesz tyle ile zrozumiales z gazety, czyli prawie nic. poczytaj sobie kpk i wtedy sie odzywaj.
Rozwiń
cf
cf (26 marca 2008 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To chyba normalne, czemu się dziwić?? Taka jest tendencja za Tuska. Minęły czasy kiedy bandziory i złodzieje mogli robić w pory, taraz znów śmieją się w oczy. Ale dwa lata cienko pierdzieli.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!